poniedziałek, 31 maja 2021

Zbyt dużo szybkiego pieniądza w gospodarce


Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie ile pieniędzy znajduje się w danym momencie w gospodarce, gdyż odpowiedź na to pytanie zależy od tego jak zdefiniujemy czym jest pieniądz. O ile co do gotówki w portfelu nie mamy wątpliwości, że jest to pieniądz, to już przy różnego rodzaju instrumentach finansowych pojawiają się dylematy. Np. Czy pieniądzem są środki, które wpłaciliśmy na 2 letnią letnią lokatę? Z jednej strony nadal są to nasze środki i w dowolnym momencie możemy zerwać lokatę tracąc ewentualny zysk, z drugiej jednak możemy bezpiecznie założyć, że większość osób, które wpłaciły pieniądze na taką lokatę będą je tam trzymać, aż do jej końca, a więc przez te 2 lat, środki te będą znajdować się poza gospodarką, więc nie będą pełniły roli pieniądza, w rozumieniu np. płacenia nimi za usługę.
poniedziałek, 24 maja 2021

Najwyższa inflacja cen producentów od 8 lat.


8 miesięcy temu, w wrześniu 2020 r. zwróciliśmy na tym blogu uwagę na spadające koszty produkowania w Polsce. W tamtym wpisie na podstawie wskaźnika inflacji cen produkcyjnych (PPI) powstała prognoza mówiąca, że czekają nas wzrosty, które w przeciętnym scenariuszu miałyby wynieść +10% na indeksie WIG po 1,5 roku od prognozy. Oto jak potoczyła się przyszłość:

poniedziałek, 17 maja 2021

Jeśli wierzyć PKB to nijak nie zbliża się bessa


Dynamika PKB Polski to jeden z pierwszych wskaźników makroekonomicznych, na podstawie, których zaczęły na tym blogu powstawać prognozy dotyczące przyszłego zachowania giełdy. Z jednej strony jest on bardzo powolny i opóźniony w stosunku do realnej gospodarki, z drugiej jednak zmienia się powoli i jest niemal całkowicie pozbawiony szumów, co czyni go całkiem przewidywalnym.

Znamy już odczyt PKB dla Polski za ostatni kwartał, co tworzy idealną okazję, aby ocenić, co wskaźnik ten mówi obecnie o przyszłości na GPW. Oto gołe dane:

wtorek, 11 maja 2021

Rozliczenie 10 najlepszych spółek dywidendowych z 2018 r.


Ponad 3 lata temu w ramach tego wpisu wyszukaliśmy 10 najlepszych spółek dywidendowych. Kryteria doboru spółek były proste. Aby się załapać spółka musiała:

  • płacić regularną dywidendę od no najmniej 4 lat
  • a w ostatnim roku jej stopa musiała wynosić co najmniej 5% ceny akcji

Dziś sprawdzimy jak poradziły sobie tamte spółki przez ostatnie nieco ponad 3 lata.

wtorek, 4 maja 2021

5 zasad rebalancingu w realnym portfelu


W momencie gdy tworzymy strategię inwestycyjną wdzięcznie zakładamy, że każda spółka będzie zajmowała w portfelu tyle samo miejsca. Np. kupujemy 10 spółek za 10% całego kapitału każdą. Problem polega na tym, że jedne spółki rosną, a inne spadają, w wyniku czego może zdarzyć się sytuacja, w której np. sprzedajemy spółkę, która spadła na tyle, że w momencie sprzedaży stanowiła zaledwie 5% całego portfela zamiast początkowych 10%. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy nową spółkę kupić za taką zmniejszoną kwotę? Czy spółki które urosły za mocno, "temperować" sprzedając kawałek ich pozycji, aby nie odbiegały za daleko od założonych 10%? Dziś odpowiemy na te pytania.
poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Pozytywne wyniki kwartalne najwyżej od 7 lat

6 lat temu w ramach tego wpisu stworzyliśmy makroekonomiczny wskaźnik, którego zadaniem miało być śledzenie w jakiej kondycji jest szeroki rynek.

Zasada jego działa jest prosta. Dla każdej spółki po każdym raporcie kwartalnym sprawdzamy jak zmieniły się jej przychody, zysk operacyjny, zysk netto oraz kapitał własny w porównaniu do zeszłego roku. Jeśli spółka była w stanie poprawić wszystkie te 4 parametry, to uznajemy, że "poprawiła wyniki".

Następnie dla każdego kwartału sprawdzamy jaki odsetek wszystkich dostępnych spółek w opisany sposób "poprawił swoje wyniki". Intuicyjnie możemy spodziewać się, że okresach prosperity będziemy obserwować więcej spółek poprawiających wyniki, a w okresach kiepskiej koniunktury (niekoniecznie giełdowej, ale tej realnej) relatywnie niewiele spółek będzie w stanie poprawiać swoje wyniki.

Oto wykres wspomnianego wskaźnika:

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Europejski sentyment ekonomiczny ESI uważa, że hossa będzie kontynuowana


W lipcu 2020 r. byliśmy w sytuacji, w której odbicie od pandemicznego dołka trwało już 3 miesiące i zniosło cały zakres panicznych spadków z marca 2020 r. To rodziło rozsądne pytanie, czy przypadkiem odbicie nie jest przereagowane. Oznaczało ono bowiem, że inwestorzy zaczęli ignorować zagrożenie jakie dla gospodarki niosły kolejne potencjalne obostrzenia.
poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Fryzjerzy już wiedzą o hossie

2007 r. pokazał prawdziwość stwierdzenia mówiącego, że gdy napotkany losowo taksówkarz lub fryzjer sam z siebie mówi o tym, że inwestuje na giełdzie, oznacza to, że czas się z niej ewakuować. Oczywiście nie chodzi tu o dyskryminowanie żadnej grupy zawodowej, ale o ogólną zasadę tego, że gdy danym zjawiskiem zaczyna się interesować zbyt dużo osób to jest duża szansa, że zbliża się moment przesilenia, gdyż rynek aby rosnąć potrzebuje dopływu nowego kapitału, a gdy już niemal wszyscy potencjalni kupujący zakupili te akcje, które chcieli to ciężko będzie utrzymać wysoką dynamikę dopływającego kapitału.

wtorek, 6 kwietnia 2021

Spożycie gospodarstw domowych uważa, że nie czeka nas bessa.

 W maju 2018 r. na tym blogu zauważyliśmy, że istnieje korelacja pomiędzy cyklicznością hoss i bess na giełdzie oraz chęcią zwykłych ludzi do konsumowania dóbr. Na jej podstawie powstały dwie prognozy:

  • bardziej ogólna: - "zauważymy, że bessa na giełdzie zaczynała się zwykle ok. 9 miesięcy przed tym jak spożycie gospodarstw domowych tworzyło swój szczyt".
     
  •  bardziej szczegółowa - "obecnie znajdujemy się regularnej bessie, która rozpoczęła się kilka miesięcy temu (a więc statystycznie potrwa mniej więcej do końca 2018 r.)"

Oznacza to, że wykorzystaliśmy cykliczność wskaźnika spożycia gospodarstw domowych do przewidzenia bessy na GPW. Dziś z perspektywy czasu możemy ocenić na ile prognoza ta była trafna, a następnie odnieść ją do obecnej sytuacji.

wtorek, 30 marca 2021

Stan spółek z GPW po roku pandemii


Dziś temat obostrzeń nie wywołuje już tak silnych emocji jak na początku ich istnienia, ale niemal dokładnie rok temu GPW zalewała się czerwienią związaną z paniką wywołaną wprowadzeniem pierwszych poważnych obostrzeń gospodarczych. Był to moment, w którym oszacowanie tego co przyniesie przyszłość było nieporównanie trudniejsze niż standardowo. Bezpiecznie było zakładać, że czeka nas fala bankructw i bezrobocia. Dziś, z perspektywy czasu, spojrzymy na to jak ten rok wpłynął na kondycję finansową firm notowanych na GPW.