W jednym z artykułów przedstawiłem
sposób taniego kupowania spółek (poniżej obecnej ceny). W skrócie polega on na ustawieniu zleceń zakupu na kilku wartościowych spółkach jednocześnie, z limitem ceny o kilka % poniżej aktualnej ceny. W efekcie po pewnym okresie czasu (kilka / kilkanaście dni) prawdopodobieństwo sugeruje, że zlecenie na co najmniej jednej z tych spółek powinno zostać zrealizowane. Wtedy możemy anulować zlecenia na pozostałych spółkach.
Ta teoria bazuje na testach historycznych. Czas sprawdzić ją w praktyce. Idealnie się składa, że ten sposób kupowania spółek ładnie komponuje się z zasadami
portfela dożywotniego, czyli takiego, w którym regularnie dokupujemy kolejne spółki, ale nigdy ich nie sprzedajemy. Nastawiamy się na czerpanie wieloletnich korzyści z regularnie wypłacanych dywidend. Wstępne testy sugerują, że
takie podejście może mieć sens.
Oznacza to, że dzisiaj rozpoczęty eksperyment będzie tak naprawdę sprawdzał dwie rzeczy: