Gdyby, ktoś ze 100% pewnością potrafił odpowiedzieć na to pytanie, w ciągu tygodnia stałby się milionerem. Nam niestety pozostaje prognozowanie z pewną dozą prawdopodobieństwa. Ostatnio w tekście "Spokojnie to tylko korekta" pisałem, że na 80% wystąpi co najmniej 10% korekta na rynku. Minimalny zasięg został szybko wykonany i pojawia się pytanie co dalej? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie korzystając jak zwykle z historycznych analogii.
Jeśli czytaliście artykuł o zależności PKB i WIGu, wiecie, że te dwa wskaźniki są silnie skorelowane (z pewnym przesunięciem). Aktualny wykres zależności przedstawia się następująco:
Czerwona linia przedstawia zmianę WIG rok do roku. Natomiast niebieska, wzrost PKB rok do roku. Dziwny kształt PKB wynika z faktu, iż podstawową jednostką na wykresie jest jeden dzień, a PKB jest podawane raz na kwartał. Dodatkowo na wykresie jest tylko jedna skala (adekwatna dla czerwonej linii), gdyż musiałem użyć matematycznej sztuczki aby przeskalować wykresy, co pozwoliło mi nanieść je na siebie jednocześnie rozciągając.
Patrząc na wykres widzimy, że przez większość czasu (od 1996 roku) wykresy się niemal pokrywały, a każde większe odstępstwo oznaczało dynamiczne wzrosty lub spadki. Tak samo było tym razem. W trakcie tworzenia ostatniego szczytu WIG "odsunął" się od PKB na największą w historii odległość.
Jest to oznaka ekstremalnego przegrzania rynku, jednak na szczęście dla posiadaczy akcji nie musi oznaczać bessy. Aby lepiej zrozumieć o czym mówię, spójrzmy na ten sam wykres, tym razem artystycznie pokolorowany:
Na wykresie widzimy 4 historyczne szczyty wzrostu WIG w ciągu roku. Każdy szczyt jest tak na prawdę podwójnym szczytem (szczyty połączone pomarańczową kreską). Dodatkowo, pierwszy szczyt zawsze występował przed szczytem na PKB, a drugi po szczycie PKB (zielone kreski).
Zjawisko to jest ciekawe, ponieważ wszystkie 4 szczyty hossy wyrysowane zostały w ten sam sposób.
Odnosząc historyczne trójkąty do aktualnej sytuacji, widzimy, że wyrysowany został dopiero jeden wierzchołek trójkąta, a więc szczyt powinien zostać jeszcze raz powtórzony.
Kiedy szczyt zostanie powtórzony?
Historycznie szczyty były oddalone od siebie o 9,6,6,11 miesięcy. Aktualny szczyt został utworzony ok 18 marca 2010 r. co może oznaczać, że kolejnego szczytu można się spodziewać pomiędzy wrześniem 2010 i lutym 2011.
Jak długo będziemy spadać?
Wiemy już kiedy możemy spodziewać się szczytu hossy. Warto byłoby zastanowić się nad terminem zakończenia korekty. Zwykle najniższy punkt osiągany był w okolicy 1/3 czasu oddzielającego szczyty. Oznacza to, że jeśli mamy do czynienia ze standardową korektą możemy szukać jej dołka w okolicy maj-lipiec 2010 r.
Mogłoby się wydawać, że na charakter obecnej korekty może wpłynąć ogólnorynkowa panika, ale jak się okazuje wszystkim korektom "między-szczytowym" towarzyszyła panika.
Jak nisko upadniemy?
Zwykle minimalnym zasięgiem korekty było ponowne spotkanie się WIG i PKB na wykresie. Oczywistym jest, że jeśli aktualnie wspięliśmy się wyżej to i upadek musi być boleśniejszy, ale na pocieszenie dodam, że aktualny poziom WIG r/r wynosi ok. 35% (w szczycie wynosił 80%).
Założyłem, że w I kwartale 2010 r. PKB wyniesie 3,5%, a w II kwartale 4%. Co do I kwartału to jest to całkiem możliwa prognoza. Co do II kwartału, jest ona wyssana z palca ale jakąś wartość trzeba przyjąć, a raczej jestem skłonny uwierzyć, że PKB będzie rosło niż spadało.
Przy takich założeniach WIG r/r powinien spaść w okolice 20%, aby zrealizować minimalny zasięg korekty. Oznaczałoby to 35654pkt na WIG, a więc spadek od dzisiejszego zamknięcia (39924pkt) o 11%.
Przeliczając taki sam spadek na WIG20, indeks ten osiągnąłby poziom 2087.
Jak bardzo prawdopodobny jest powyższy scenariusz, tego nie potrafię powiedzieć, jednak analogia na wykresie z trójkątami jest wyraźnie widoczna.
Na opis ruchów w portfelu jakie wykonałem w tym tygodniu i zamierzam wykonać w przyszłym zapraszam jak zwykle w niedzielę, a na razie zapraszam do komentowania. Jak Wy postrzegacie aktualny stan rynku?
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |