Generalnie rzecz biorąc strategie opcyjne to nic innego jak wykorzystanie więcej niż jednej opcji naraz do modyfikacji zmienności portfela. Modyfikować możemy takie parametry jak:
- prawdopodobieństwo wykonania opcji
- maksymalny zysk
- maksymalna strata
Mówiąc prościej. Strategie opcyjne pozwalają nam wybrać czy wolimy wygrywać mało ale z wysokim prawdopodobieństwem wygranej, czy dużo z niskim prawdopodobieństwem. Dla uproszczenia możemy przyjąć, że w czasie tych zamian wartość oczekiwana pozostaje stała. Zmieniają się tylko proporcje boków pomarańczowych prostokątów.
Ok czas na pierwszy przykład: Dziś wyjątkowo wykresy, z których korzystam nie są autorskie. Wszystkie wykresy rentowności opcji pochodzą z broszury informacyjnej dostępnej na stronie GPW.
Wykres przedstawia rozliczenie kupna opcji call (kupna). Załóżmy, że chcemy kupić opcję kupna z poziomem wykonania 2300 (X = 2300). Jeśli w dniu wykonania kurs będzie poniżej tej wartości, nie dostaniemy nic. Jeśli powyżej, nasz zysk rośnie liniowo. Patrząc na aktualne notowania, załóżmy, że zapłaciliśmy za opcję 93 pkt. (c = 93)
Oznacza to, że "wyjdziemy na zero", gdy indeks w dniu wygasania wyniesie 2300 + 93 = 2393 pkt. Jest to tak zwany próg rentowności (oznaczony jako R).
Prześledźmy 3 przykładowe scenariusze w dniu wygaśnięcia:
- WIG20 = 2100 -> w takim wypadku opcja się nie zrealizuje, a więc nic nie zarobimy. Nasza strata wynosi tyle ile zapłaciliśmy za opcję czyli 93 pkt. (1pkt = 10zł).
- WIG20 = 2300 -> w tym wypadku opcja nadal nie zostaje zrealizowana, a więc znów tracimy 93pkt wydane na opcję.
- WIG20 = 2600 -> opcja zostaje zrealizowana. Różnica w cenie WIG20 i cenie wykonania opcji wynosi 2600 - 2300 = 300 pkt. To jest nasz zysk. Oczywiście musimy od niego odjąć cenę zapłaconą za opcję, czyli zysk na czysto wyniesie 300 - 93 = 207 pkt.
Wiemy już mniej więcej jak wygląda nasza sytuacja w przypadku zakupu pojedynczej opcji call. Spójrzmy co się stanie jeśli wykorzystamy strategię zwaną long strangle: (polska nazwa jest nieco mniej finezyjna, brzmi: rozszerzony długi stelaż).
Strategia ta polega na zakupie 2 opcji. Jednej PUT z niską wartością wykonania, drugiej CALL z wyższą. W takiej sytuacji, jeśli rynek będzie wzrastał, opcja PUT stanie się bezwartościowa za to CALL będzie zarabiać. W przypadku spadków analogicznie CALL będzie nic nie warta, a PUT zostanie zrealizowana z zyskiem. W efekcie, zarabiamy zarówno na spadkach jak i wzrostach. Gdzie jest haczyk?
Aby znaleźć haczyk prześledźmy znów 3 scenariusze w dniu wykonania:
Załóżmy, że opcja CALL będzie taka sama jak w poprzednim przykładzie, a więc (2300). Jej koszt to 93pkt. Opcję PUT kupimy z niższym hitem (hit - cena wykonania) np. 2200. Jej koszt to 52,5pkt
- WIG20 = 2100 -> w takim wypadku opcja CALL jest nic nie warta, natomiast opcja PUT zarobiła dla nas 100 pkt ( 2200 - 2100). Tutaj pojawia się haczyk, ponieważ od tej ceny musimy odjąć cenę zapłaconą nie za jedną, ale za obydwie opcje. Nasz zysk wyniesie 100 - 93 - 52,5 = -45,5 pkt, Czyli zanotowaliśmy stratę.
- WIG20 = 2300 -> w tym wypadku żadna z opcji nie zostaje zrealizowana. Nasza strata wynosi 93 + 52,5 = 145,5 pkt.
- WIG20 = 2600 -> opcja PUT jest bezwartościowa. Opcja CALL zostaje zrealizowana. Różnica w cenie WIG20 i cenie wykonania opcji wynosi 2600 - 2300 = 300 pkt. To jest nasz zysk. Oczywiście musimy od niego odjąć cenę zapłaconą za obie opcje, czyli zysk na czysto wyniesie 300 - 93 - 52,5 = 154,5 pkt.
- wzrosło prawdopodobieństwo zrealizowania opcji
- spadł maksymalny zysk
- wzrosła maksymalna strata
Podsumowując: Strategię long strangle stosuję wtedy, gdy prognozuję zwiększenie zmienności na rynku, ale nie jestem pewien, w którą stronę.
A co wy sądzicie o tej strategii? Jest przydatna? Z jakich strategii najczęściej korzystacie?
Jak zwykle rozpisałem się nieco bardziej niż planowałem, dlatego bilans wrzucę w osobnym poście.
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |