Dzisiejszy wpis głównie będzie dotyczył osób w młodym wieku, ale nie oznacza to, że tylko tacy powinni go przeczytać. Sam jestem studentem i wiem, jak bardzo przydają się własne pieniądze w okresie przejściowym pomiędzy życiem na garnuszku rodziców, a samodzielnym utrzymaniem.
Metod przeżycia studiów jest co najmniej kilka:
- bez zmartwień - czyli ciągniemy od rodziców ile dają. Sami niechętnie podejmujemy pracę. Metoda jest dobra tylko przy pewnych założeniach: rodzicom nie skończą się pieniądze lub cierpliwość i zaraz po studiach mamy zapewnioną dobrze płatną pracę.
- pełno-etatowiec - przeciwieństwo poprzedniego. Członkowie tej grupy wczesne zdobywanie doświadczenia stawiają ponad bieżące sprawy, zarówno naukowe jak i rozrywkowe. Nawet jeśli studiują dziennie to raczej czas pochłania im praca niż studia.
- dorabiacz - coś po środku, czyli osoba, której głównym zajęciem wciąż jest nauka, jednak w miarę rozwoju na studiach stara się coraz bardziej angażować w rzeczy przynoszące zarobek.
Mam nadzieję, że czytając poniżą listę pozbędziecie się myślenia "ale co ja mógłbym robić" i wybierzecie coś dla siebie. Aby ułatwić wam wybór, każdą metodę oceniłem pod względem dwóch kryteriów w skali od 1 (najgorsza ocena) do 5 (najlepsza):
- dochodowość (D) - czyli ile jesteś w stanie wycisnąć pieniędzy z danej metody w ciągu np. miesiąca.
- czasochłonność (C) - czyli ile czasu pochłonie Ci dana metoda.
No to zaczynamy:
- Praca dorywcza na 1/2 etatu w McDonaldzie - Za godzinę dostaniesz ok. 6zł brutto, a więc w miesiącu jesteś w stanie wyciągnąć ok 500zł. Minusem jest fakt, że praca jest ciężka i mało przyszłościowa. Jeśli połączysz ją z dziennym studiowaniem to licz się z tym, że zapomnisz co oznacza stwierdzenia "czas wolny". Ten wybór traktowałbym jako ostateczność.
- Udzielanie korepetycji - Może się wydawać, że aby udzielać korepetycji trzeba być dyplomowanym nauczycielem. Bzdura. Większość korepetytorów o właśnie studenci. Wystarczy, że jesteś ponadprzeciętny z jakiegoś przedmiotu. Największy popyt jest oczywiście na języki obce i matematykę, ale nie oznacza to że nie powinieneś spróbować np. z chemią.
Jeśli nie czujesz się pewnie możesz zacząć od nauczania tylko na poziomie gimnazjum, a jak poczujesz się pewniej przeskoczyć do liceum. Średnie zarobki to ok. 20-30zł/h. Minusem jest to, że sam musisz zadbać o znalezienie klientów, ale myślę, że znalezienie np. 5 osób nie powinno być wielkim problemem. Czasochłonność w dużym stopniu możemy regulować, dopasowując liczbę uczniów. Minusem jest to, że pracujemy tylko w godzinach 15-20 (kiedy uczniowie wrócą ze szkoły. Jeśli na uczelni trafiają nam się popołudniowe zajęcia to ciężko będzie znaleźć chętnych na korepetycje o 10 rano.
- Założenie serwisu www - Za samo stworzenie serwisu nikt Ci nie zapłaci (no chyba że jesteś informatykiem) ale tworząc popularny serwis, możesz zarabiać na reklamach. Do wyboru masz zarówno reklamy google, jak i kilku polskich konkurentów.
Jeśli chcesz stworzyć często odwiedzany serwis powinieneś zainteresować się pozycjonowaniem. Chodzi o to, żeby Twoja strona pojawiała się wysoko w wyszukiwarkach. To natomiast wymaga dużo regularnej pracy.
Dlatego nie licz na szybki zysk z reklam, a raczej traktuj to jako inwestycję. Wkładasz swój czas, a za kilka miesięcy / lat wyciągasz kapitał. Ile tego kapitału będzie zależy od Twojego pomysłu. Im lepszy tym więcej ludzi odwiedzi stronę.
Na ciekawy pomysł wpadli np. właściciele tego serwisu. Po wpisaniu w google "przeciek matura" ich strona pojawia się jako pierwsza, więc odwiedzających im nie brakuje (szczególnie w okresie od kwietnia do maja kiedy to tłumy przerażonych maturzystów przeszukują sieć w poszukiwaniu przecieków). Czasochłonność jest z początku duża, bo trzeba stworzyć stronę. Później regularnie maleje, gdyż wymaga tylko regularnego pozycjonowania. Dochody zachowują się odwrotnie. Na początku nie zarabiamy nic, jednak z biegiem czasu, coraz więcej.
- Ucz się - Większość uczelni w Polsce oferuje stypendia dla najlepszych. Nie trzeba oczywiście mieć samych 5. Często spotykanym progiem jest średnia 4.0. Jeśli Twoje oceny oscylują wokół czwórki, może warto się zastanowić czy ucząc się na egzamin nie warto przysiąść trochę dłużej. Jest o co walczyć, gdyż minimalne stypendia to ok. 150zł, a maksymalne (im lepsza średnia tym więcej pieniędzy) dochodzą nawet do 400zł.
Dużym plusem jest to, że jeśli Twoja średnia na koniec roku kwalifikuje się do stypendium to przez cały następny rok będziesz otrzymywał te 150zł / miesiąc (przez 10 miesięcy).Czasochłonność mocno zależy od sposobów zdobywania ocen, bo nie zawsze tak jest, że nauka przez 4h pozwoli zdać Ci na 3, a przez 5h na 5. Czasem trójkę można dostać "od ręki", a na 5 trzeba zapracować.
- Freelancing - Jest to znakomita odpowiedź na pytanie: jak można zarabiać przez internet? W dobie internetu nawet pracę można wykonywać bez ruszania się z domu. Pracę jako freelancer możesz znaleźć na serwisach typu: freelancing, ale jak zwykle najlepszym źródłem stron będzie google. Co robi freelancer? Co tylko potrafi.
Głównie są to zlecenia dotyczące tworzenia stron internetowych, pisania artykułów o określonej ilości znaków, tworzenie bannerów, tłumaczenia tekstów na języki obce. Na prawdę można znaleźć najróżniejsze zlecenia. Zarobki zależą od rodzaju wykonywanej czynności, najlepiej zanim wystawimy swoją ofertę, zorientować się ile inni biorą za taką samą usługę.
Czasowo jest idealna praca. Jeśli mamy akurat dużo wolnego czasu możemy wziąć kilka zleceń na raz. Jeśli akurat zbliża się sesja, możemy przerwać przyjmowanie zleceń.
- Tworzenie projektów, pisanie prac - Często na studiach zdarza się, że aby zaliczyć dany przedmiot trzeba wykonać określony projekt. Np. Stworzyć prezentację w power poincie lub napisać jakiś dłuższy referat. Niektórzy (np. studenci zaoczni) nie zawsze mają czas na wykonywanie prostej lecz czasochłonnej i nierzadko żmudnej pracy polegającej na przepisywaniu informacji z książek lub internetu.
Rozejrzyjcie się u siebie na uczelni, a na tablicach ogłoszeń z pewnością znajdziecie takie w stylu: "napiszę pracę zaliczeniową", "stworzę projekt".
Minusem takiego zarabiania jest czas, gdyż musimy czekać na zlecenia i może się zdarzyć, że gdy mamy dużo wolnego, nikt się nie odezwie, a w czasie sesji wszyscy będą od nas potrzebowali wykonania pracy w trybie ekspresowym. Ceny to ok. 10zł za stronę A4.
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |