Pamiętacie nasze zaskakujące odkrycie z listopada 2020 r., pokazujące, że pojedyncza spółka giełdowa może być równie dobrym wskaźnikiem co znacznie bardziej skomplikowane modele? Jeśli nie to zapraszam do
tamtego artykułu.
Dla przypomnienia chodzi o spółkę PKO BP, która jak się okazuje porusza się po cyklach makroekonomicznych z niesamowitą precyzją. W listopadzie 2020 r. we wspomnianym artykule na jej podstawie prognozowaliśmy, że czeka nas hossa, a dokładniej prognoza brzmiała: "Pod koniec 2021 r. indeksy giełdowe będą wyżej niż obecnie". Choć 2021 r. jeszcze się nie skończył, to już teraz widać, że ostatnie 8 miesięcy, były typową hossą, w której nietrudno było znaleźć wzrostowe spółki. Od daty artykułu indeks sWIG80 wzrósł o +45%, a indeks WIG o +30%: