Parę miesięcy temu rozważaliśmy sobie szanse na pojawienie się bessy. W artykule o wymownym tytule: "Dlaczego za kilka miesięcy rozpocznie się bessa?" doszedłem do wniosku, że bessa prędzej czy później się pojawi. Też mi odkrycie. To tak jakbym powiedział, że w ciągu najbliższych 10 lat będzie co najmniej jedna hossa i jeden krach na giełdzie. Na szczęście to nie wszystko do czego udało nam się dojść. Nasza próba wstrzelenia się idealnie w szczyt hossy, ostatnio dała w efekcie przedział dat:
- marzec 2011 - sierpień 2011
Jako, że tamta analiza ma już prawie 3 miesiące, a do tego właśnie znajdujemy się w środku podanego zakresu dat, myślę że warto odświeżyć sobie niektóre analizy i sprawdzić czy uda nam się jakoś zawęzić (lub zmienić) podany zakres.
Analiza będzie oparta na wskaźnikowej wielkiej trójcy wyznaczającej rytm w jakim porusza się giełda, czyli:
- stopy procentowe
- PKB
- IWW
Stopy procentowe
Myślę, że każdy pamięta ten osławiony już obrazek. Pokazuje on zależność stóp procentowych i WIGu20.
I chociaż pojawiło się dużo wątpliwości co do wykorzystania WIBORU (a nie bezpośrednio stóp procentowych) oraz WIG20, (a nie WIG) to nie można temu obrazkowi odmówić skuteczności. Dla przypomnienia:
- różowy - oznacza cykl podwyżek stóp procentowych.
- żółty - cykl obniżek.
- zielony - stabilne stopy procentowe na względnie niskim poziomie.
Aktualnie mamy już 2 podwyżki stóp za sobą, co oznacza, że właśnie skończyła się zielona faza i wchodzimy w czerwoną. Szczyt hossy zawsze występuje w fazie czerwonej. Nie wiemy tylko czy na początku, czy też na końcu tej fazy. Odnosząc się jednak do najbardziej prawdopodobnej wersji, szczytu hossy według stóp procentowych możemy spodziewać się za 2-4 miesiące.
Jesteś długoterminowym inwestorem? To nie znaczy, że musisz dawać innym się skalpować. Właściwie
to nic nie stoi na przeszkodzi, żebyś sam skalpował innych.
to nic nie stoi na przeszkodzi, żebyś sam skalpował innych.
PKB
Kolejny osławiony obrazek, pokazujący zależność PKB i giełdy. Dodatkowo PKB podzielone zostało na sekcje, na potrzeby systemu transakcyjnego, który osiągnął skuteczność prognoz równą 67%.
Przypomnijmy sobie zatem zasady jakimi kierował się nasz system:
- okres nr 1 - gdy został utworzony szczyt na poziomie ponad 6% i rozpoczyna się spadek.
- okres nr 2 - gdy PKB przecina linię 6%.
- okres nr 3 - gdy PKB przecina linię 4,5%.
- okres nr 4 - gdy PKB przecina linię 3%.
- okres nr 5 - gdy został utworzony dołek na poziomie poniżej 3% i rozpoczyna się wzrost.
- Kupujemy gdy PKB wchodzi do obszaru 4 lub 5.
- Sprzedajemy gdy PKB wchodzi do obszaru 1 lub 2.
Aktualnie PKB r/r Polski wynosi 4,5% i rośnie co oznacza, że właśnie znaleźliśmy się w okresie nr. 3. Sygnał sprzedaży pojawi się w momencie gdy osiągniemy okres nr. 4. Kiedy to będzie?
Patrząc na historyczną długość okresu 3 możemy oszacować jego aktualny czas trwania jako pół roku. Historycznie za każdym razem potrzeba było tylko 2 okresów kwartalnych, aby wskoczyć do okresu 2.
- UWAGA! Pamiętajmy, że obecne PKB = 4,5% to PKB podane za 4 kwartał 2010. Już za miesiąc opublikowane zostanie najnowsze PKB i jeśli prognoza się sprawdzi (a więc będzie ono większe niż 4,5%), to do sygnału sprzedaży pozostanie tylko 1 kwartał (a nie 2).
Wydaje Ci się, że nie popełniasz banalnych błędów inwestycyjnych? Masz rację, wydaje Ci się!
Jesteś tylko człowiekiem i jak każdy popełniasz błędy.
Jesteś tylko człowiekiem i jak każdy popełniasz błędy.
Podsumowując według PKB sygnał sprzedaży pojawi się za 4 miesiące.
Indeks Wskaźników Wyprzedzających
Zwany czasem magicznym wskaźnikiem z racji tego jak szybko i z jaką dokładnością w przeszłości przewidywał istotne zwroty akcji na giełdzie. Dzisiejszy "hall of fame" nie byłby kompletny bez tego wykresu.
IWW ma to do siebie, że wyprzedza szczyty i dołki na giełdzie. Aktualnie poziom IWW dla Polski wynosi marne 5,3 i jak na razie spada od szczytu, który utworzył na przełomie czerwca i lipca zeszłego roku ( na poziomie 10,8).
Średnie wyprzedzenie w przewidywaniu szczytów przez IWW to ok 10 - 11 miesięcy. Wykonując proste dodawanie otrzymujemy zakres: kwiecień 2011 - czerwiec 2011 jako szczyt hossy.
Podsumowanie:
- Być może szczyt hossy już był. Niestety pewni będziemy dopiero za kilka miesięcy.
- Jeśli jeszcze go nie było to zostanie wyrysowany w ciągu najbliższych 4 miesięcy (do końca sierpnia).
- Tak czy inaczej ostatni kwart tego roku zapowiada się czerwono.
W ciągu ostatnich miesięcy powoli pozbywałem się akcji. Na razie zostawiłem sobie jeszcze akcje KGHM i certyfikaty funduszu akcji ARKASWE17, które okazały się być moją najlepszą inwestycją w życiu. Przez 9 miesięcy zwiększyły swoją wartość o ok. 60%.
Najprawdopodobniej w ciągu najbliższego kwartału pozbędę się obydwu tych walorów. Wolne środki ze sprzedaży akcji aktualnie rozdzielam pomiędzy 2 źródła, które pozwalają zarobić min. 10% rocznie, a do tego są niezależne od cyklu giełdowego. Konkretniej mówię o:
Jak widać powoli cykl giełdowego życia znów zaczyna się się zamykać i trzeba uciekać poza giełdę, ale nie oznacza to, że nie możemy w tym czasie zarabiać. Gdy tylko szczyt hossy stanie się dobrze widoczny na wykresach (pewnie będzie to za ok. pół roku), będzie można wrócić na giełdę i znów zainteresować się opcjami na WIG20 (na spadki), a za kolejne kilka miesięcy funduszami obligacji.
A wy pozbyliście się już akcji? Czy może nie wierzycie w nadejście bessy i trzymacie swoje akcje?
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |