niedziela, 22 maja 2011

Czy chcecie sami wprowadzać dane?

(źródło obrazka: http://etatup.blogspot.com)

Dzisiejszy post nie będzie artykułem do jakich przywykliście, a raczej czymś w rodzaju otwartego pytania do wszystkich. Pytanie dotyczyć będzie serwisu Fundamentalna.net, więc jeśli ktoś jeszcze go nie zna to warto najpierw się zapoznać. A teraz, do rzeczy...



Aktualnie wszelkich aktualizacji danych dokonuję samodzielnie na podstawie raportów finansowych. Wygląda to tak, że raz na kilka dni sprawdzam czy pojawiły się jakieś nowe raporty okresowe i jeśli tak to wprowadzam dane do systemu. (Dane dotyczące cen akcji na giełdzie aktualizują się automatycznie).

Jako że robię tak już od dłuższego czasu mogę powiedzieć, że z tym rozwiązaniem wiąże się kilka problemów:

  • dane nie zostają wprowadzone "od razu" po pojawieniu się w internecie, ale z pewnym opóźnieniem (dopiero gdy usiądę i je wprowadzę).
  • jeśli w jednym dniu pojawi się duża liczba nowych raportów to niektóre zostaną wprowadzone dopiero po kilku dniach.
  • wprowadzając kilkaset a nawet kilka tysięcy liczb dziennie czasem w dane wkradnie się jakiś błąd, który zlokalizuję dopiero kilka dni później, a przez ten czas myli on użytkowników.
Stąd wniosek, że przydałoby się więcej osób, które wprowadzałyby dane. Dzięki temu wszystkie problemy zostałyby rozwiązane:
  • dane pojawiałyby się znacznie szybciej (zaraz po ukazaniu się w sieci)
  • kilka osób mogłoby sprawdzać się nawzajem eliminując tym samym błędy w danych.
Jako, że dostaję od was mnóstwo maili z propozycjami pomocy, pomyślałem że zapytam się was jako użytkowników serwisu, co sądzicie o tym, abym oddał możliwość wprowadzania danych w wasze ręce? (oczywiście sam też nadal wprowadzałbym dane).

Jeśli pojawi się pozytywny odzew to wyobrażam to sobie w taki sposób:
  • udostępniony zostałby formularz umożliwiający każdemu zalogowanemu użytkownikowi wprowadzanie danych dowolnej spółki.
  • pojawiłby się kurs instruujący, które informacje i w które miejsce przepisać z raportów finansowych, więc wszystko byłoby bardzo proste i intuicyjne.
  • wprowadzony raport pojawiałby się w serwisie dopiero, gdy np 2 lub 3 osoby wprowadziłyby ten sam raport z tymi samymi danymi. Ma to na celu odsianie psotników, którzy dla zabawy wprowadzaliby nieprawdziwe dane do systemu, a także eliminację błędów. (Jeśli 2-3 osoby wprowadziłyby takie same dane to jest bardzo duża szansa, że wszystko jest poprawne).
Co zyskaliby użytkownicy serwisu?
  • jeśli, ktoś czeka na raport danej spółki i chce jak najszybciej przeanalizować aktualną sytuację spółki, nie musiałby czekać, aż ja wprowadzę dane, ale sam poświęciłby 5 min na wprowadzenie danych i od razu mógł obejrzeć wszystkie wykresy i dane połączone z danymi historycznymi.
  • możliwość wprowadzenie nieistniejących aktualnie spółek. Dostaję bardzo dużo maili z prośbą o powiększenie listy spółek o te z New Connect. Jeśli pomysł zostanie przyjęty pozytywnie to użytkownicy mogliby sami proponować nowe spółki do wprowadzenia do bazy, a potem uzupełniać ich raporty.
Co sądzicie o takim pomyśle, udostępnienia wam większej władzy nad zawartością serwisu?

Chętnie wysłucham tutaj wszelkich sugestii zmian, bądź ulepszeń przedstawionego pomysłu. Osobiście najbardziej obawiam się o wiarygodność danych. Aktualnie wiem, że skoro sam je wprowadzam to są dobre, nie potrafię przewidzieć czy ludzie podejdą do danych rzetelnie czy też nie.

Obawiałem się również o frekwencję. Czy znajdą się chętni do wprowadzenia czasem raportu? Wystarczyłoby, żeby każdy użytkownik wprowadził 1-2 raporty w miesiącu, co zajmie mu ok 3-5min. (Plus czas na przeczytanie instrukcji jak to robić), ale czy znajdą się chętni?

Oczywiście sam też będę wprowadzał raporty tak jak robiłem to do tej pory, więc w tej kwestii nic się nie zmieni.

Jeśli frekwencja "wklepujących" byłaby mała to rozważałem też zmotywowanie ludzi poprzez konieczność wprowadzenia określonej liczby raportów w kwartale, aby móc korzystać z serwisu. Np. dopiero po wprowadzeniu 3 raportów raz na kwartał, można by korzystać bez ograniczeń tak jak korzystacie teraz. (Na razie są to tylko luźne przemyślenia).

Czekam na komentarze :)


Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: