Dziś nareszcie seria o wskaźnikach makroekonomicznych doczekała się kontynuacji. Przedstawię kolejny i jednocześnie ostatni wskaźnik makro, który trafi do mojego długoterminowego systemu transakcyjnego. (Pozostałe dwa to PKB i IWW). Gdybym zapytał: "Czy wiesz czym są stopy procentowe?", zapewne odpowiedziałbyś,
że są to ustalane (przez kilka ważnych osób w państwie) poziomy oprocentowania, z jakim banki pożyczają pieniądze. Nie jest to pełna definicja, ale dla nas zupełnie wystarczająca. (dociekliwych odsyłam do wikipedii)
Niestety na pytanie: "Jaki wpływ na giełdę mają stopy procentowe?", już niewiele osób potrafiło by odpowiedzieć.
Jaki wpływ na giełdę mają stopy procentowe?
Jak zwykle nie będę zmuszał Was do wierzenia mi na słowo, dlatego spójrzmy na rysunek:
Wykres przedstawia zależność WIG20 i Wiboru 3 miesięcznego (interpretowanego przez nas jako poziom stóp procentowych). Kolory tła oznaczają cykle koniunkturalne:
- różowy - oznacza cykl podwyżek stóp procentowych.
- żółty - cykl obniżek.
- zielony - stabilne stopy procentowe na względnie niskim poziomie.
Kilka spostrzeżeń nasuwających po obejrzeniu wykresu:
- żółte obszary zawierają w sobie zielone strzałki - mówiąc ekonomicznie, dołek bessy występuje w czasie cyklu obniżek stóp procentowych
- różowe obszar zawierają czerwone strzałki - co oznacza, że szczyt hossy występuje w czasie podwyżek stóp procentowych.
- w obrębie zielonych obszarów WIG20 nie spada - historycznie gdybyśmy kupowali indeks na początku zielonego obszaru i sprzedawali na końcu, 3 razy byśmy zarobili, a raz wyszli na zero.
Jak wykorzystać "niezwykle przydatne narzędzie"?
- kupuj, gdy stopy spadają, a giełda po spadkach zaczyna rosnąć - dzięki temu zawsze kupisz w okolicy dołka (nie licz na to, że trafisz w sam dołek, ale z dokładnością do kilku miesięcy jak najbardziej).
- trzymaj lub dokupuj, gdy stopy procentowe są na stabilnym niskim poziomie - to zapewni ci udział w środkowej części hossy.
- sprzedawaj, gdy stopy rosną, a giełda po wzrostach zaczyna spadać - dzięki temu trafisz w szczyt hossy z dokładnością do kilku miesięcy.
Osobiście IWW i stopy traktuję jako patrol wypuszczony przed armię. Jeśli jeden z nich informuje o nadchodzącym wrogu to jeszcze nic nie znaczy (być może go przekupili). Jeśli obydwa wracają z tą samą informacją zdobytą w niezależny sposób, prawdopodobieństwo, iż informacja jest prawdziwa wzrasta.
Jednak nawet wtedy, nie rzucam wszystkiego na jedną szalę i wolę skonsultować sprawę z mędrcem (PKB). Niestety jak to staruszek jest powolny i często zanim się wysłowi, to co chciał przewidzieć jest już przeszłością.
Dlatego aby być dobrym inwestorem, trzeba wybrać odpowiedni moment pomiędzy przyjazdem patrolu (IWW i stopy już trąbią o hossie), a słowami mędrca (PKB jeszcze nie pokazuje hossy, jednak jest duża szansa, że w najbliższym czasie pokaże).
Czy wzrost stóp procentowych wywoła bessę w 2010 roku?
Czas na małą prognozę. Jak widać z rysunku aktualnie znajdujemy się w fazie zielonej (stopy są na niskim poziomie, czekamy na podwyżkę). Nie wiadomo, kiedy będzie podwyżka jednak można z pewnym prawdopodobieństwem się domyślać.
Do niedawna mówiło się, że podwyżek należy się spodziewać w okolicach wakacji. Teraz prognozy skłaniają się ku październikowi.
Zakładając, że prognoza się sprawdzi, do października będziemy znajdować się w obszarze zielonym. To bardzo dobra informacja dla trzymających akcje, bo historycznie w zielonych obszarach WIG20 nie pozwalał stracić. Szczyt hossy mógłby wtedy najwcześniej wystąpić na przejściu z obszaru zielonego do czerwonego, czyli w rzeczonym październiku.
PAMIĘTAJ: Jest to prognoza oparta tylko o 1 wskaźnik
Jak pamiętamy stopy procentowe wpływają też na rentowność obligacji, co oznacza, że będzie można na nich zarabiać jeszcze do października (a nie do czerwca jak to poprzednio prognozowałem).
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |