środa, 14 grudnia 2011

Jak inne kraje mogą pomóc nam w prognozie zachowań naszej giełdy?


Nowe wskazania Indesku Wskaźników Wyprzedzających specjalnie nas nie zaskoczyły. Dołek znów przeskoczył o jeden miesiąc do przodu co tylko potwierdza teorię stworzoną w zeszłym tygodniu, że na razie grać nie warto i lepiej spokojnie poczekać poza rynkiem inwestując w przeróżne poza-giełdowe sprawy. Ktoś jednak kiedyś w komentarzu słusznie zauważył, że Polska nie jest pępkiem świata i ruchy naszego IWW (co przekłada się na ruchy giełdy), wpływ mają ruchy IWW innych krajów.

Teoria wydała mi się ciekawa dlatego dzisiaj zainteresujemy się nieco IWW otaczających nas gigantów.


Na początek przypomnijmy sobie jak to wygląda dla Polski:


Wykres przedstawia zależność pomiędzy wskaźnikiem IWW, a zmianami procentowymi r/r (rok do roku) na naszej giełdzie. Myślę, że o zdolnościach wskaźnika do wyprzedzania giełdy i przewidywania przyszłości nikogo nie trzeba przekonywać, ale w obecnej sytuacji, gdy wskazania są niejasne brakującej wiedzy warto poszukać gdzieś indziej.

Niemcy

Bez wdawania się w szczegóły widzimy, że dla naszego bezpośredniego sąsiada IWW prezentuje podobne zdolności prognostyczne jak dla Polski, a ostatnia próbka potwierdza silny trend spadkowy.

USA


Tutaj powiązanie pomiędzy ruchami na giełdzie, a wskaźnikiem nie jest już tak silne, co ujmuje mu nieco ze swojej przydatności dla nas, ale ostatnia próbka znów potwierdza trend spadkowy, a na dodatek jest pierwszą od dawna, która ma wartość ujemną.

Chiny

Dla Chin powiązanie IWW z indeksem jest bardzo mizerne, a więc zupełnie nie interesuje nas wartość wskazania, gdyż nie ma potwierdzonego przełożenia na ruchy giełdy.

Wnioski:

  • Nie wszyskie kraje są takie fajne jak Polska - Polska giełda charakteryzuje się niemal Szwajcarską dokładnością w swoich cyklach, przez co inwestowanie staje się stosunkowo łatwe. Dzisiaj pokazaliśmy, że nie wszyscy mają tak dobrze.
  • Warto poczekać - Tak czy inaczej upragniona hossa w końcu i tak nadejdzie, ale wskaźniki pokazują nam, że nie warto się spieszyć. Gdy przyjdzie czas na granie na wzrosty, będziemy grać na wzrosty, ale jeszcze nie teraz.

    Polski IWW odsuwa swoje dołki. Pozostałe, kraje które wykazują silną lub średnią korelację wskaźnika z indeksami giełdowymi są w trendzie spadkowym. Informacja jest jasna. Chwilowo nie gramy. Odpoczywamy od giełdy. Czekamy, aż inwestowanie znów stanie się proste.
Kiedy inwestowanie znów stanie się proste?
Na podstawie informacji z poprzedniego artykułu o IWW i dzisiejszych nowych danych strzelałbym, że nie wcześniej niż za 2 miesiące, a nawet bardziej w kierunku: za ok. pół roku.

A Wy jak myślicie? Czy IWW innych krajów ma wpływ na naszą giełdę, czy tylko zaciemnia nam obraz?
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: