W minionym tygodniu, w ramach projektu "Daj się nauczyć inwestować" spotkałem się z grupą osób, chcących tworzyć swoje własne algorytmy doboru spółek do portfela inwestycyjnego. Pomysł tego typu spotkań ruszył 8 lat temu w ramach tego wpisu.
Moje wyniki inwestycyjne po 10 latach inwestowania na żywo
Niemal 10 lat temu, we wrześniu 2012 r., tym wpisem rozpocząłem prowadzenie portfela inwestycyjnego opartego o moją autorską strategię dopierania spółek na podstawie historycznie weryfikowalnych zależności takich jak np. ta opisana tutaj.
Od tamtej pory, każdego tygodnia (do tej pory 510 razy) wydaję aktualizację pozycji w portfelu w ramach mojego serwisu Fundamentalna.net. W ten sposób na żywym rynku weryfikuję, czy strategia inwestycyjna, stworzona na danych historycznych, sprawdza się również w realnych warunkach, na nieznanych wcześniej danych.
Wyniki moich uczniów po 7 latach inwestowania na żywo!
"Daj się nauczyć inwestować" to idea spotkań, na których uczę Was samodzielnie inwestować w akcje. Projekt ruszył w 2014 r. i przyjął się na tyle dobrze, że do tej pory odbyło się już 7 edycji.
Od ostatniego, siódmego spotkania z cyklu "Daj się nauczyć inwestować" minął już rok. To oznacza, że to idealny moment, aby sprawdzić jak radzą sobie moi uczniowie po 7 latach inwestowania na żywo już bez mojej pomocy.
Jak sprawdzić jak radzą sobie moi podopieczni?
Po 7 szkoleniu "Daj się nauczyć inwestować"
W miniony weekend, po kilkukrotnym odkładaniu terminu w związku z obostrzeniami, udało się nam spotkać z częścią z Was na 7 edycji mojego inwestycyjnego eksperymentu, w ramach, którego w ciągu jednego dnia uczę Was tego co w moim odczuciu jest wiedzą wystarczającą do stworzenia swojej własnej strategii inwestycyjnej, a następnie weryfikuję jak idzie Wam inwestowanie w kolejnych 12 miesiącach.
Weryfikacja ta ma na celu potwierdzenie, że to czego uczycie się na spotkaniu ze mną ma realne przełożenie na Wasze wyniki inwestycyjne. Pomysł na tego typu spotkania ruszył w 2014 r. dzięki czemu zebraliśmy całkiem pokaźną grupę badawczą. Wyniki kursantów z ostatnich 6 lat można znaleźć tutaj.
Wyniki moich uczniów po 6 latach inwestowania
Niedawno minął rok od 6 edycji organizowanego przeze mnie szkolenia z serii daj się nauczyć inwestować. Dla nowych czytelników, szybko streszczę, że jest to projekt rozpoczęty w 2014r., w ramach którego raz w roku uczę grupę osób mojego podejścia do inwestowania, a następnie "zmuszam" ich do prowadzenia swoich własnych portfeli inwestycyjnych przez kolejne 12 miesięcy. W trakcie tego okresu nie ingeruję w decyzje inwestycyjne uczestników, ale jednocześnie je na bieżąco śledzę. Oznacza to, że uczestnicy muszą polegać wyłącznie na wiedzy o tym jak podchodzić do wyboru spółek, zaczerpniętej na samym stacjonarnym szkoleniu.
Wyniki moich uczniów po 5,5 roku - daj się nauczyć inwestować

Niemal 6 lat temu na tym blogu powstał wpis sugerujący, że abyśmy wiedzieli czy szkolenie, na którym byliśmy miało sens, powinniśmy sprawdzać, czy wiedza, którą na nim nabyliśmy przekłada się na nasze późniejsze wyniki inwestycyjne.
Po 6 spotkaniu Daj Się Nauczyć Inwestować.
Na spotkaniu omówiliśmy:
Wyniki portfeli po 5 edycji "Daj się nauczyć inwestować".
Oto zbiorcza krzywa kapitału dla uczestników:
Wyniki mojego portfela po 7 latach prowadzenia na żwyo
7 lat temu tym postem rozpocząłem eksperyment inwestycyjny, który później przerodził się w portfel inwestycyjny prowadzony w ramach Fundamentalnej. W jego ramach w każdy z ostatnich 364 weekendów dokonywałem rewizji portfela. Oto jak sobie poradził:
Wyniki moich uczniów po niemal 5 latach - daj się nauczyć inwestować
Po 5 spotkaniu z cyklu "Daj się nauczyć inwestować"
W ten weekend spotkałem się z częścią z Was na 5 edycji szkolenia/eksperymentu "Daj się nauczyć inwestować", w ramach, którego co roku uczę grupę osób tworzenia własnego systemu inwestycyjnego, a następnie śledzę ich wyniki, co pozwala po czasie ocenić skuteczność takiego podejścia.
Daj się nauczyć inwestować - wyniki moich uczniów po 4 latach
Problem z nauką inwestowania jest taki, że ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić osoby mające realną wiedzę od pseudo-szkoleniowców. Jeśli byliśmy na szkoleniu, podobało nam się, było ciekawie, dostaliśmy sporo nowych informacji, ale po powrocie do domu nie za bardzo wiemy jak to wszystko wykorzystać w praktyce, jak połączyć to z tym co wiedzieliśmy już wcześniej i nie przekłada się to na wzrost naszych zysków, to czy takie szkolenie ma sens?
Z jednej strony każda forma poszerzenia wiedzy jest sama w sobie pozytywna, jednak nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której na jednym szkoleniu otrzymujemy element A, na drugim element B, a na trzeci element C. Każdy z tych elementów jest sam w sobie prawdziwy i ma potencjał do poprawy naszego podejścia, jednak elementy te nie są ze sobą spójne i ciężko je wykorzystywać łącznie. Co wtedy?
Daj się nauczyć inwestować - wyniki moich uczniów po 3,5 roku
"Daj się nauczyć inwestować" to projekt, w ramach którego raz w roku zbieram grupę osób, której przekazuję wiedzę wystarczającą do regularnego zarabiania na giełdzie (przynajmniej w mojej ocenie). Następnie śledzę ich portfele, aby móc ocenić wyniki osiągane przez nich na realnym rynku. W listopadzie 2017 r. miało miejsce 4 spotkanie z tej serii, co oznacza, że to dobry moment, aby wstępnie ocenić wyniki ostatniej grupy.
Zanim przejdziemy do najświeższych wyników przypomnijmy te z pierwszych trzech edycji. Wyniki przedstawiane poniżej są wynikami "na rękę", a więc uwzględniają 3 rodzaje kosztów: spready przy zakupie / sprzedaży, prowizje maklerskie i podatki.
Po 4 spotkaniu z cyklu "Daj się nauczyć inwestować"
Daj się nauczyć inwestować - wyniki moich uczniów po 3 latach
Problem z nauką inwestowania jest taki, że ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić osoby mające realną wiedzę od pseudo-szkoleniowców. Jeśli byliśmy na szkoleniu, podobało nam się, było ciekawie, dowiedzieliśmy się sporo nowych informacji, ale po powrocie do domu nie za bardzo wiemy jak to wszystko wykorzystać w praktyce i nie przekłada się to na wzrost naszych zysków, to czy takie szkolenie ma sens?
- przychodzę kompletnie zielony w temacie
- wykonuję instrukcje i zadania stworzone przez nauczyciela
- kończąc szkolenie potrafię samodzielnie jechać samochodem
Wyniki moich uczniów po 2,5 roku.
Stali czytelnicy z pewnością kojarzą mój projekt: "Daj się nauczyć inwestować" w ramach, którego raz w roku zbieram grupę osób, której przekazuję wiedzę wystarczającą do regularnego zarabiania na giełdzie. W listopadzie 2016 r. miało miejsce 3 spotkanie z tej serii, co oznacza, że właśnie mija pół roku od kiedy jego uczestnicy prowadzą własne portfele. Jest to idealny moment aby sprawdzić jak im idzie.
Po 3 spotkaniu z cyklu: "Daj się nauczyć inwestować"
W ten weekend w Warszawie miałem przyjemność prowadzić już 3 spotkanie z serii: "Daj się nauczyć inwestować". W ich ramach staram się nauczyć grupę ludzi usystematyzowanego podejścia do inwestowania. Tego jak odróżniać dobry wskaźnik od złego; jak stworzyć swoją własną strategię inwestycyjną; jak oszacować czy nadejdzie hossa czy bessa. Inwestowanie algorytmiczne zwykle kojarzone jest z analizą techniczną i częstym dokonywaniem transakcji. My przenosimy je na teren analizy fundamentalnej i niewielkiej liczby transakcji.
Daj się nauczyć inwestować - wyniki moich uczniów po 2 latach
Problem z nauką inwestowania jest taki, że ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić osoby mające realną wiedzę od pseudo-szkoleniowców. Jeśli byliśmy na szkoleniu, podobało nam się, było ciekawie, dowiedzieliśmy się sporo nowych informacji, ale po powrocie do domu nie za bardzo wiemy jak to wszystko wykorzystać w praktyce i nie przekłada się to na wzrost naszych zysków, to czy takie szkolenie ma sens?
Dobre szkolenie inwestycyjne wyobrażam sobie tak jak np. szkolenie z jazdy samochodem. Czyli:
- przychodzę kompletnie zielony w temacie
- wykonuję instrukcje i zadania stworzone przez nauczyciela
- kończąc szkolenie potrafię samodzielnie jechać samochodem
Po spotkaniu inwestycyjnym w Warszawie.
W ten weekend poprowadziłem drugie szkolenie z serii: "Daj się nauczyć inwestować". Tym razem odbyło się ono w Warszawie (więcej o pierwszej edycji). Mówiłem na nim o tworzeniu systemu inwestycyjnego, o odróżnianiu dobrych i złych wskaźników, o prognozowaniu nadejścia hossy i bessy, w skrócie o wszystkim tym czego potrzeba, aby bez wcześniejszej wiedzy dziedzinowej zacząć regularnie zarabiać na giełdzie.
Daj się nauczyć inwestować - wyniki po roku
W czerwcu zeszłego roku zaprosiłem Was do udziału w eksperymentalnym szkoleniu, w ramach którego obiecałem, że w ciągu jednego dnia nauczę Was regularnego zarabiania na giełdzie.
Szkolenie odbyło się dokładnie rok temu, a więc dziś jest dobry moment na sprawdzenie, jak uczestnicy tamtego spotkania (którzy wcześniej deklarowali, że nie potrafią inwestować) sobie poradzili.
Pół roku temu robiliśmy wstępne podsumowanie. Wtedy wyszło, że uczestnikom udało się pobić WIG o średnio 8,27%. Pierwsze półrocze było okresem słabych danych makro, które pozwalało uczestnikom na zaangażowanie w akcje w okolicach 50%. Na szczęście w drugim półroczu testów dane makro uległy poprawie, co powinno przełożyć się na wyższe zaangażowanie w akcje (i prawdopodobnie wyższe zyski). Sprawdźmy jak wyglądało to w praktyce:
















