PMI to wskaźnik obliczany na początku każdego miesiąca. Z grubsza można powiedzieć, że obrazuje on kondycję, a raczej oczekiwania ludzi co do przyszłej kondycji sektora przemysłowego. Jeszcze 2 miesiące temu, PMI wywołał wielkie poruszenie, gdy okazało się, że zaczął rosnąć. Dziś to już jasne, że były to tylko ostatnie podrygi trupa.
Spójrzmy na wykres:
Okazuje się, że PMI praktycznie kopiuje ruchy wykonywane przez zmiany indeksu WIG r/r. (Lub na odwrót - to WIG kopiuje PMI). Tak czy inaczej, jeśli szukamy przesłanek do zachowania istniejącego trendu, ruch jednego z tych wskaźników powinien być poparty ruchem drugiego w tym samym kierunku. Analogicznie, jeśli pojawia się dywergencja (wskaźniki zaczynają się rozjeżdżać) pojawia się zagrożenie odwrócenia trendu.
Wykorzystując ten fakt, możemy wyznaczyć coś na kształt wskaźnika zagrożenia zmiany trendu. Spójrzmy na poniższy wykres, który dla większej czytelności wykorzystuje średnie 4 miesięczne obu wskaźników (WIG r/r i PMI):
Niebieskie słupki pojawiają się w momencie, gdy w danym miesiącu istnieje rozbieżność pomiędzy SMA4 dla PMI i WIG r/r. Mówiąc prościej: gdy pojawia się niebieski słupek, wzrasta prawdopodobieństwo odwrócenia trendu, gdy go nie ma, prawdopodobienstwo jest relatywnie niskie.
Pamiętajmy, że PMI nie jest wskaźnikiem wyprzedzającym jak IWW i porusza się mniej więcej równo z indeksami giełdowymi, a więc jeśli pojawia się niebieski słupek oznacza to, że prawdopodobieństwo odwrócenia trendu bylo większe w minionym miesiącu (a nie w nadchodzącym).
W związku z tym o każdym odwroceniu dowiadujemy się niejako po czasie, dlatego też wskaźnika tego nie da się wykorzystać do gry krótkoterminowej, a jedynie tak jak my to robimy, a więc do potwierdzania długoterminowego trendu.
Ostatnie sygnał odwrócenia został wygenerowany dla czerwca 2011 i od tego czasu panuje trend spadkowy. Dzisiejsze dane o dalszym spadku PMI tylko nas utwierdzają w przekonaniu o bessie.
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |