Jako, że do czasu pojawienia się ciekawego sygnału makroekonomicznego jestem poza rynkiem akcyjnym, a jak wiadomo pieniądze nie mogą leżeć bezczynnie, przez ostatnie kilka miesięcy swoim zainteresowaniem coraz bardziej obdarzałem pożyczki społecznościowe. Moja pierwsza społecznościowa inwestycja miała miejsce w kwietniu 2010, więc od tego czasu zdążyłem już poznać ten sposób na pomnażanie pieniędzy. Były zarówno lepsze jak i gorsze okresy. A oto wniosek do jakiego doszedłem:
Na pożyczkach społecznościowych można zarobić, ale ...
Najłatwiejszym sposobem pokazania, że można coś zrobić jest zrobienie tego, a następnie pokazanie innym, dlatego dziś podzielę się z wami wykresem wygenerowanym w serwisie ze statystykami dla Kokosa (Jeśli nie wiesz czym jest Kokos, przed przeczytaniem tego artykułu, polecam zapoznanie się ze starszymi wpisami o pożyczkach społecznościowych). Wykres przedstawia dynamikę comiesięcznych zysków i strat związanych z spłatami pożyczek:
obrazek przedstawia moje zyski z serwisu kokos, został wygenerowany za pomocą serwisu znpd.pl
- pomyłki są drogie - jeśli aukcja trafi do windykacji bardzo mocno odbija się to na naszym portfelu. W końcu zysk z udanej pożyczki na 12 miesięcy to 20%, natomiast strata z nieudanej to 100%. Taka dysproporcja sprawia, że jeśli chcemy długoterminowo zarabiać w ten sposób musimy mieć rewelacyjną trafialność (stosunek spłacanych pożyczek do niespłacanych).
- znajdź swój Edge - Egde to przewaga jaką daje Ci statystyka. (Więcej o Egdu znajdziesz tutaj). Edge to przewaga jaką ma kasyno nad graczem. Edge to powód dla którego Twój broker na forexie zarabia na Tobie więcej niż ty na nim. Robiąc cokolwiek nie mając Egde, możemy osiągać rewelacyjne wyniki, ale długoterminowo jesteśmy skazani na porażkę. Ja swój Edge na pożyczkach społecznościowych znalazłem ok. 4 miesiące temu.
- bądź jak snajper - Kokos jest pełen wiszących aukcji, w które możesz zainwestować, ale prawda jest taka, że nie ma tam, wartościowych aukcji. Aukcje, które są warte Twojego zainteresowania znajdą inwestora już w kilka minut po wystawieniu przez pożyczkobiorcę. Jeśli zaczniesz dokładnie analizować opis aukcji, zanim skończysz czytać aukcja się zamknie (jeśli była wartościowa). Dlatego musisz mieć już wcześniej opracowaną, dokładną strategię wejścia i "strzelać", gdy tylko znajdziesz okazję. Jeśli nie Ty, zrobi to ktoś inny.
- rynek lubi usypiać - Niestety pożyczki społecznościowe to nie GPW i ruch jest tutaj znacznie wolniejszy. Czasem przez kilka dni nie pojawi się, żadna aukcja, warta Twojej uwagi. Musisz wtedy oprzeć się pokusie zaniżania kryteriów wejścia i cierpliwie czekać.
- nie waż się poddawać - W sieci można znaleźć wiele blogów, traktujących o tym: "dlaczego nie warto inwestować w pożyczki społecznościowe?". Zwykle są one pisane przez osoby, które po wielu miesiącach (a może nawet latach) poszukiwań, nadal nie znalazły swojego Edge i znajdują się mniej więcej w takim punkcie jak ja po ok. 8 miesiącach od startu. Gdybym wtedy się poddał, nigdy bym już nie wrócił do pożyczek społecznościowych, a ten artykuł byłby kolejnym zniechęcającym do inwestowania w ten sposób.
Jeśli nie jesteś pewien swojej strategii, graj wirtualnie (tylko zapisuj na kartce, w które aukcje byś wszedł, a po pewnym czasie sprawdzaj czy zostały spłacone czynie), lub minimalnymi kwotami. Po stracie 50zł będzie Ci się znacznie łatwiej pozbierać, niż po kilku tysiącach.
Niestety nie mogę wam podać gotowego rozwiązania z jednego prostego powodu (i nie chodzi tu nawet o to, że na szukanie go poświęciłem kilka miesięcy):
- rynek pożyczek społecznościowych jest płytki - Pomimo, iż social lending ciągle się rozwija to dobrych aukcji nie ma zbyt dużo i jeśli chcielibyśmy się trzymać kryteriów zapewniających wyniki podobne do moich, to nie jesteśmy w stanie zainwestować więcej niż kilkaset tysięcy złotych.
Oczywiście pojedyncza osoba nie jest w stanie wrzucić takiej kwoty w pożyczki (ja na pewno nie), ale gdyby nagle 1000 osób zaczęło korzystać z tej samej strategii to dla każdego zostałoby do wykorzystania kilkaset złotych, pozostawiając resztę kapitału w stanie oczekiwania. Takie zagranie spowodowałoby drastyczny spadek rentowności.
Jeśli system okaże się dobry, podzielę się nim...
Nie dzielmy skóry na żywym niedźwiedziu. Mój sposób inwestowania osiąga rewelacyjne wyniki od 3 miesięcy. Dopiero jeśli pozostanie tak przez co najmniej kolejne 3 miesiące, uznam, że rzeczywiście jest to bardzo dobry system i wtedy podzielę się nim z wąską grupą osób.
Tymczasem, jak Wam idzie inwestowanie w pożyczki społecznościowe? Jakie są wasze tajne kryteria? A może zraziliście się kiedyś do pożyczek i tak już zostało?
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |