czwartek, 5 lutego 2015

Jak najkorzystniej składać zlecenia?


Wyobraź sobie, że jest środek weekendu i spokojnie analizujesz spółki w poszukiwaniu nowych perełek. Zauważasz jedną, dla której Twój system inwestycyjny wygenerował sygnał zakupu. Jej cena z piątkowego zamknięcia to 50 zł. Ucieszony ustawiasz zlecenie kupna PKC (po każdej cenie), które ma się zrealizować na poniedziałkowym otwarciu, tak abyś miał pewność, że dokonasz zakupu jak najwcześniej po wygenerowaniu sygnału zakupu. W poniedziałek okazuje się, że spółka otworzyła się po cenie 55 zł i właśnie po tyle zrealizowane zostało Twoje zlecenie. Oznacza to, że już na stracie masz 10% straty na inwestycji. Co gorsza po południu tego samego dnia cena wraca do poziomu 50 zł.


Nauczony tym doświadczeniem w kolejny weekend przy kolejnym sygnale zakupu jesteś mądrzejszy. Tym raz ustawiasz zlecenie kupna z limitem ceny na poziomie 50 zł (cena piątkowego zamknięcia to znów 50 zł). To zlecenie ma zagwarantować, że nie kupisz spółki drożej niż po cenie piątkowego zamknięcia. W poniedziałek rynek otwiera się znów na poziomie 55 zł. Twoje zlecenie czeka na zejście ceny w dół. Tym razem cena nie spada i na zakończenie dnia wciąż jest 55 zł. Do końca tygodnia cena tej spółki rośnie jak na drożdżach do 100 zł. Twoje zlecenie nadal czeka. Właśnie straciłeś 100 % potencjalnego zysku.

Te dwie sytuacje pokazują problem z jakim zmaga się inwestor chcący kupić spółkę. Jeśli kupi PKC (po każdej cenie) jest ryzyko, że sporo przepłaci. Jeśli ustawi zlecenie z limitem jest ryzyko, że ekspres do zysków ucieknie bez niego. Dziś rozwiążemy ten problem. Zastanowimy się nad tym jaką taktykę powinniśmy przyjąć przy zakupie spółek, aby wychodzić na tym możliwie najlepiej.

Aby rozwiązać nasz dzisiejszy problem, przeanalizowałem każdy dzień, każdej spółki na giełdzie (to dało mi ponad 700 tys. próbek) i sprawdziłem które podejście do kupna pozwalało dokonać zakupu niższym kosztem.

Podejście I (PKC):
Podejście pierwsze odpowiada wersji, w której po zamknięciu sesji ustawiamy zlecenie kupna po każdej cenie na otwarciu następnej sesji. To gwarantuje nam, że dokonamy zakupu, ale nie wiemy po jakiej cenie.

Podejście II (limit):
Podejście drugie odpowiada wersji, w której ustawiamy zlecenie kupna z limitem równym zamknięciu sesji w piątek. Z tak ustawionym limitem czekamy 3 dni. Jeśli uda nam się w tym czasie dokonać zakupu po takiej cenie to nasz koszt zakupu będzie zerowy (w tym badaniu pomijamy prowizje bo są takie same niezależnie od wybranego podejścia). Jeśli jednak nie uda się dokonać zakupu po cenie z piątkowego zamknięcia w ciągu 3 dni, to będziemy zmuszeni kupić akcje na otwarciu czwartego dnia po każdej cenie. Ta cena zwykle będzie znacznie gorsza niż ta którą mielibyśmy w podejściu pierwszym.

Okazuje się, że na to czy spółka będzie chciała nam uciekać z ceną czy nie, wpływ mają dwa czynniki:
  • obroty na spółce - im spółka ma większe obroty, tym powinna mieć mniejszą tendencję do uciekania z ceną do góry.
     
  • trend - im bardziej wzrostowy trend panuje na spółce, tym chętniej powinna nam uciekać z ceną do góry.

To tylko przypuszczenia które będziemy chcieli potwierdzić w czasie analizy. Dlatego w czasie testów dane zostały podzielone na grupy według tych dwóch kategorii.

W czasie testu dla każdej spółki i dla każdego dnia sprawdzałem ile musiałbym zapłacić za kupno spółki stosując każde z podejść wymienionych wyżej. Np. dla spółki Talex w dniu 29 października 2008 r. moja analiza wyglądała tak:

cena zamknięcia na dzień 29-10-2008 = 10,99 zł
najgorsza cena zakupu w dniu kolejnym (30-10-2008) = 11,45 zł
a więc jeśli złożyłbym zlecenie PKC w ramach podejścia I to zakupiłbym TLX nie drożej niż po 11,45 zł. Strata na tym zakupie w stosunku do ceny z momentu decyzji o kupnie to -4,2%.

W ramach podejścia drugiego czekam maksymalnie 3 dni ze zleceniem kupna po 10,99 zł.

minimalna cena 30-10-2008 = 11,45zł
minimalna cena 31-10-2008 = 11,40zł
(w międzyczasie było święto + weekend)
minimalna cena 3-11-2008 = 11,40zł

Gdyby w ciągu tych 3 dni cena spadła poniżej 10,99 zł to automatycznie dokonałbym zakupu po takiej cenie. W tym wypadku do transakcji nie doszło, a więc jestem zmuszony kupować PKC na kolejnej sesji.

najgorsza cena zakupu w dniu kolejnym (4-11-2008) = 11,70 zł
a więc w tym wypadku w ramach podejścia drugiego kupuję akcje za 11,70 zł czyli ze stratą -6,5%.

W tej sytuacji podejście I okazało się być lepsze niż podejście II.

Ale to nie wszystko. Od razu nasuwa się pomysł na podejście II+.

Podejście II+
Polega ono dokładnie na tym samym co podejście drugie, z tą różnicą, że jeśli po 3 dniach nie udało nam się kupić spółki przez zlecenie z limitem to jeszcze raz próbujemy podejścia II, a więc ustalamy nowy limit (taki jak cena zamknięcia po trzecim dniu oczekiwania) i czekamy kolejne 3 dni z nowym (większym niż za pierwszym razem limitem). Wiemy, że nowy limit będzie większy niż stary, bo gdyby nie był to udałoby nam się dokonać transakcji w ramach starego limitu. Jeśli po powtórnej próbie oczekiwania znów nie uda się zakupić spółki, wtedy wracamy do zakupu spółki po każdej cenie.

Wracając do naszego przykładu z Talexem z dnia 29 października 2008 r. spójrzmy jaką cenę uzyskalibyśmy w podejściu II+:

Po 3 dniach czekania od sygnału zakupu czyli w dniu 3-11-2008 cena zamknięcia wyniosła: 11,40 zł, a więc przesuwamy zlecenie z limitem z poprzedniej wartości 10,99 zł na 11,40 zł. Warto zwrócić uwagę, że już w tym momencie zgadzamy się na stratę -3,7%, ale liczymy, że się już nie powiększy. Najniższe ceny w kolejnych 3 dniach to:

minimalna cena 4-11-2008 = 11,41 zł
minimalna cena 5-11-2008 = 11,70 zł
minimalna cena 6-11-2008 = 11,60 zł

a więc również tym razem nie udaje nam się zrealizować zlecenia z limitem, który obecnie wynosi 11,40 zł. Gdyby nam się udało, to nasza strata w stosunku do ceny z momentu podjęcia decyzji ograniczyłaby się do -3,7%. Jako, że zlecenie z limitem się nie powiodło, to pozostaje nam zakup kolejnego dnia po każdej cenie (czyli zakładamy najgorszą możliwą):

najgorsza cena 7-11-2008 = 11,90 zł

a więc nasza strata w stosunku do momentu podjęcia decyzji to: -8,3%

Podsumowując w tym wypadku najlepsze okazało się podejście I ze stratą "tylko" -4,2%.

W ten sposób przetestowałem każdy z ponad 700 tysięcy pozostałych dnio-spółek.

Oto wyniki dla spółek, które są w lekkim trendzie wzrostowym (siła relatywna pomiędzy 0% i 10% oraz zmiana ceny w ostatnim miesiącu pomiędzy 0% i 10%) oraz mają średnie obroty (ich minimalne obroty tygodniowe z ostatniego miesiąca są pomiędzy 2 mln zł i 10 mln zł).



Nie panikuj, to jest prostsze niż się wydaje, gdyż jest tu sporo nadmiarowych liczb, których używałem do zweryfikowania poprawności wniosków, a które nie będą nam już potrzebne. Oto jak interpretować taką tabelkę:

  • Interesują nas tylko wartości w polach "średnia".
     
  • "Szansa na kupno w fazie 1" to prawdopodobieństwo, że uda nam się zrealizować zlecenie z limitem w ramach podejścia II. W tym wypadku mamy 88,95%, a więc jeśli ustawimy zlecenie z limitem z ceną wczorajszego zamknięcia to na ok. 89% w ciągu najbliższych 3 dniu takie zlecenie zostanie zrealizowane.
     
  • "Szansa na kupno w fazie 2" to prawdopodobieństwo, że uda nam się zrealizować zlecenie z limitem w ramach podejścia II+, czyli gdy pierwszy limit zawiódł i ustawiamy drugie zlecenie z limitem. W tym wypadku mamy 9,76%. Łącząc to z pierwszą informacją wiemy, że:
    • na 88,95% uda się zrealizować pierwsze zlecenie z limitem.
    • na 9,76% uda się zrealizować drugie zlecenie z limitem.
    • na 1,38% nie uda się zrealizować ani pierwszego, ani drugiego zlecenia z limitem i będziemy zmuszeni do kupna po każdej cenie po 7 dniach od początkowej decyzji kupna.
       
  • "Kara za nieudane kupno w fazie 1" mówi o tym o ile ucieknie nam do góry cena spółki, jeśli nie uda nam się jej kupić przy pierwszym zleceniu z limitem i będziemy zmuszeni przesuwać limit do góry przy drugiej próbie. W tym wypadku mamy 4,22%, co oznacza, że jeśli pierwsze zlecenie z limitem zawiodło, to drugi limit będziemy musieli ustawić średnio o 4,22% wyżej niż pierwszy.
     
  • "Kara za nieudane kupno w fazie 2" mówi o tym ile dodatkowo stracimy za to, że nie udało nam się kupić spółki również w ramach drugiego zlecenia z limitem. W tym wypadku mamy 5,01%. Oznacza to, że jeśli zawiodą obydwa zlecenia z limitem i będziemy musieli kupować po każdej cenie po 7 dniach od decyzji o kupnie to dokonamy zakupu średnio 9,23% (4,22% + 5,01%) powyżej ceny przy której zdecydowaliśmy się na kupno.
     
  • "Kara za nieudane kupno w fazie 1 jeśli poddajemy się, bez podchodzenia do fazy 2" mówi o tym ile stracimy, gdy pierwsze zlecenie z limitem nas zawiedzie i wtedy zdecydujemy się od razu na kupno po każdej cenie, czyli w 4 dni po decyzji o zakupie. W tym wypadku mamy 5,52%, a więc o tyle więcej przyjdzie nam zapłacić niż planowaliśmy jeśli nasze zlecenie z limitem się nie wykonało i nie chcemy próbować po raz drugi.
     
  • "Kara za kupno bez żadnej próby" mówi o tym o ile drożej kupimy spółkę niż planowaliśmy jeśli nie będziemy składać żadnego zlecenia limitem tylko od razu kupimy po każdej cenie na pierwszej sesji po sygnale kupna. W tym wypadku mamy 1,33%.
Na podstawie tych wartości możemy obliczyć co najbardziej nam się opłaca. Aby nie zanudzać was kolejnymi stosami obliczeń przedstawiam gotową tabelkę wynikającą z powyższych danych:



  • W podejściu I (PKC) - kupno bez prób - średnio przyjdzie nam zapłacić 1,33% więcej niż na wczorajszym zamknięciu.
     
  • W podejściu II (z limitem) - pojedyncza próba - średnio przyjdzie nam zapłacić 0,61% więcej niż na wczorajszym zamknięciu.
     
  • W podejściu II+ (z limitem) - podwójna próba - średnio przyjdzie nam zapłacić 0,48% więcej niż na wczorajszym zamknięciu.
Wnioski:

Wygląda na to, że składanie zleceń z limitem pozwala nam taniej kupować spółkę, niż składając zlecenie po każdej cenie. Co więcej jeśli pierwszy limit zawiódł, dobrą taktyką jest dalsza próba z nowym limitem. Najprawdopodobniej jeśli druga próba zawiedzie, to złożenie trzeciego zlecenie z limitem także będzie lepsze niż kupowanie PKC.

Zobaczmy jak zmieniają się te wartości w zależności od obrotów na spółce:




Koszt kupna bez prób składania zleceń z limitem jest w wszystkich próbkach bardzo zbliżony do siebie. Koszt składania zleceń z limitem maleje dla spółek z większym obrotem. Dla spółek z największym obrotem składając zlecenie z limitem możemy dokonać zakupu za niecałe 34% kosztów które ponieślibyśmy przy zleceniu PKC.

Im większe obroty na spółce tym bardziej korzystne jest składanie zleceń z limitem zamiast PKC. Wyjaśnieniem tego zjawiska może być to, że ceny dużych spółek (duże obroty są skorelowane z dużym rozmiarem spółki) poruszają się na giełdzie znacznie wolniej dlatego jest większa szansa, że dany ruch jest tylko szumem i warto czekać przy swoim limicie.

A oto jak zmieniają się koszta zakupu w zależności od trendu na spółce:


Niezależnie od tego jaką taktykę przyjmiemy, kupowanie spółek w mocnym trendzie wzrostowym jest dość drogie. Łatwo to wyjaśnić. Jeśli spółka niedawno dynamicznie urosła to jest większa szansa, że trend wzrostowy zostanie utrzymany, a więc koszt czekania przez noc na możliwość zakupu będzie większy niż gdy spółka jest w trendzie bocznym lub spadkowym.

Mimo to, niezależnie od trendu podejście z limitem ceny jest tańsze niż kupno PKC.

W praktyce najczęściej inwestuje się w małe spółki, które są w trendzie wzrostowym. Choć z punktu widzenia strategi ma to sens, bo małe spółki zachowują się statystycznie lepiej niż duże, a te w trendzie wzrostowym mają tendencję do dalszych wzrostów, to z punktu widzenia kosztów przy zakupie jest to największe wyzwanie. Oto wyniki dla małych spółek w mocnym trendzie wzrostowym: (mówiąc małych mam na myśli takie o obrotach pomiędzy 400 tys. zł i 2 mln zł. Na giełdzie są spółki o jeszcze mniejszych obrotach, ale 400 tys. zł jest swego rodzaju barierą odgradzającą spółki płynne od niepłynnych. Inwestowanie w spółki mniejsze niż te mające obroty 400 tys. zł tygodniowo wiązałoby się z potencjalnymi sytuacjami, w których z braku płynności nie możemy wyjść z inwestycji, dlatego takie spółki pomijam w swoich analizach).


W tym wypadku różnica pomiędzy zleceniami z limitem, a PKC nie jest aż taka duża jak wcześniej, ale nadal kupno z limitem jest niemal o połowę tańsze.

Okazuje się, że to nie wszystko. Na początku arbitralnie przyjęliśmy, że będziemy ustawiać zlecenie z limitem na 3 dni, ale nie ma takiego przymusu. Sprawdźmy jak będą wyglądać wyniki jeśli zlecenia z limitem będziemy ustawiać na inną liczbę dni niż 3. Np. dla 1 dnia spodziewamy się, że spadnie prawdopodobieństwo, że zlecenie zostanie wykonane, ale na czekanie straciliśmy tylko 1 dzień, a nie 3, a więc cena nie uciekła, aż tak bardzo. Wszystkie testy będziemy teraz robić dla małych spółek w silnym trendzie wzrostowym.


Widzimy, że im dłużej zwlekamy z kupnem po każdej cenie, tym taniej możemy kupić spółkę. Ale uwaga, musimy tu pamiętać o jeden rzeczy. Zlecenie po każdej cenie gwarantuje nam dokonanie zakupu spółki. Przedłużanie limitu nawet w nieskończoność nie gwarantuje nam, że dokonamy zakupu. Być może nie uda nam się dokonać transakcji przez najbliższe 10 lat i będziemy przesuwać limit w nieskończoność, a spółka w tym czasie zarobi kilkaset %. Dlatego nie powinniśmy trwać przy zleceniach z limitem dłużej niż przez kilka dni, gdyż może to wypaczać wyniki naszej strategii.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na to, że np. podwójna próba z limitem ustawianym na 1 dzień kosztuje nas średnio 1,74%. Pojedyncza próba z limitem na 2 dni kosztuje nas 2,04%. Wygląda więc na to, że taniej jest każdego dnia po zakończeniu sesji aktualizować limit niż trwać przy tym samym limicie przez 2 dni.

Potwierdzają to dane dla 2 i 4 dni. Podwójna próba przy limicie ustawianym na 2 dni kosztuje 1,65% i trwa 4 dni. Jeśli te same 4 dni wykorzystamy na pojedynczą próbę z limitem trzymanym przez 4 dni to średni koszt wyniesie 1,96%.

Ogólny wniosek jest taki:

Najlepszą strategią jaką możemy przyjąć przy zakupie jest ustawianie zlecenia z limitem równym cenie ostatniego zamknięcia i aktualizowanie go codziennie po zamknięciu sesji (o ile nie udało się go zrealizować). Jeśli po kilku / kilkunastu dniach nadal nie udało się dokonać zakupu, można kupić po każdej cenie.

Ale uwaga. Okazuje się, że czasem można kupić spółkę jeszcze taniej niż wynikałoby to z naszego modelu. Wyobraźmy sobie taką sytuację:

Chcemy kupić małą spółkę w trendzie wzrostowym. Cena jej wczorajszego zamknięcia to 50 zł. Zgodnie z naszą dzisiejszą strategią przez noc ustawiliśmy zlecenie z limitem 50 zł na kolejny dzień. Kolejnego dnia rano oferowana cena po której możemy od ręki kupić spółkę wynosi 50,30 zł, a więc jest tylko o 0,6% wyższa niż wczorajsza cena.

Jeśli będziemy się twardo trzymać naszej strategi z limitem to zgodnie z tabelką nasz średni koszt jakiego możemy oczekiwać, to 1,74% (trochę mniej jeśli będziemy przedłużać zlecenie z limitem więcej niż 2 razy). Skoro obecna gwarantowana cena wiąże się z kosztem 0,6% to powinniśmy kupić tą spółkę po takiej cenie nie czekając z limitem. Dzięki temu zapłacimy 0,6% kosztów zamiast 1,74%.

Uogólniając, jeśli cena po której możemy w danym momencie kupić spółkę jest tylko 1,74% większa niż wczorajsza (lub nawet mniej) to powinniśmy od ręki kupić po tej cenie spółkę. Jeśli obecna cena jest ponad 1,74% większa niż wczorajsze zamknięcie to lepiej trzymać się zlecenia z limitem.

Oczywiście 1,74% jest wartością dla małych spółek w trendzie wzrostowym. Spółki o innych parametrach, będą miały inną wartość graniczą.

Podsumowując oto instrukcja optymalnego dokonywania transakcji:

  1. Odczytaj z tabeli w tym artykule wartość graniczną dla spółki, którą chcesz kupić (zależy ona od obrotów na spółce i jej trendu). (np. 1,74%).
     
  2. Przed otwarciem giełdy ustaw zlecenie kupna z limitem na 1 dzień z ceną z wczorajszego zamknięcia.
     
  3. Jeśli giełda otworzyła się poniżej Twojego zlecenia to zostało ono zrealizowane i akcje zostały kupione.
     
  4. Jeśli zlecenie z limitem nie zostało jeszcze zrealizowane to już po otwarciu giełdy, sprawdź po jakiej cenie mógłbyś od ręki kupić akcje. Jeśli ta cena jest tylko niewiele wyższa niż wczorajsze zamknięcie (niewiele czyli mniej niż wartość graniczna odczytana w pierwszym punkcie), to kup od ręki akcje i anuluj zlecenie z limitem.
     
  5. Jeśli po pierwszym dniu nie udało się kupić akcji, to ustaw nowy limit zakupu zgodny z ostatnim zamknięciem i czekaj na jego wykonanie. Rób tak przez kilka dni.
     
  6. Jeśli nadal nie udało Ci się kupić akcji to złóż zlecenie po każdej cenie.
     
  7. Napisz komentarz pod tym artykułem, po jakiej cenie planowałeś zakupić akcje, a po jakiej realnie udało Ci się kupić. Po większej liczbie komentarzy zobaczymy jak ma się teoria do praktyki.

Dajcie w komentarzach znać jakie dotychczas stosowaliście metody kupowania akcji. Czy składaliście zlecenia po każdej cenie, czy może ręcznie wypatrywaliście idealnego momentu do zakupu? A może macie jakieś swoje strategie zakupu, które pomagają wam ograniczyć koszty?

Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: