Jakiś czas temu pisaliśmy sobie o cykliczności światowych gospodarek, o tym że wszystkie są powiązane i kłopoty w jednym kraju z łatwością propagują się na resztę. Były wykresy i analiza. Dziś spróbuję przeprowadzić niemalże identyczną analizę w nowy sposób. W komentarzach napiszcie proszę czy taki nowy sposób Wam się podoba :)
Ok przejdźmy do analizy:
Poniższy wykres prezentuje zależność pomiędzy indeksem WIG i procentową liczbą wzmacniających się gospodarek świata od początku 1992 roku.
Jako punkt synchronizacji przyjąłem przekroczenie poziomu 40% rosnących gospodarek (prawa skala), jako że niedawno właśnie ten poziom przekroczyliśmy.
Co dalej? Sprawdźmy teraz jak zachowywał się indeks WIG w rok po każdym z takich punktów synchronizacji:
Wartość WIGu w każdym z punktów synchronizacji przyjmujemy jako 100%. Lewa skala pokazuje jak w przeciągu kolejnych 365 dni zmieniała się wartość WIGu w stosunku do wartości początkowej.
Czarna pogrubiona linia to obecna ścieżka.
Co możemy odczytać z tego wykresu?
Główny wniosek jest taki, że w perspektywie roku wszystkie 8 historycznych ścieżek zakończyło swoją drogę powyżej początkowej wartości 100%.
Ale idźmy dalej i spójrzmy na ten sam wykres w kategoriach prawdopodobieństwa:
Powyższy wykres prezentuje prawdopodobieństwo znalezienia się obecnej ścieżki na danym poziomie, w konkretnym czasie. Im intensywniejszy czerwony kolor tym wyższe prawdopodobieństwo. Wykres jest zbudowany z założeniem, że największe prawdopodobieństwo znajduje się w punkcie, gdzie taka sama liczba historycznych ścieżek znajduje się powyżej i poniżej. Inaczej mówiąc najintensywniejszy czerwony kolor to mediana wszystkich ścieżek na wykresie.
Dlaczego to działa?
Po zdarzeniu takim, jak to które badamy (przekroczenie 40% rosnących gospodarek), historyczne zachowanie ścieżek jest dosyć spójne (może poza ścieżką z 1993 roku, która wyszła górą poza skalę). Skoro tak, to można wnioskować, że z pewnym prawdopodobieństwem obecna ścieżka także wpisze się w ten schemat. Być może w niektórych momentach wykresu będzie zachowywać się słabiej lub silniej od całej reszty ścieżek, ale ogólny trend powinien pozostać zachowany.
Jak czytać taki wykres?
To co można zaobserwować, bo obejrzeniu sporej liczby tego typu wykresów, to to że obecna ścieżka ma tendencję do luźnego dążenia do obszarów z intensywniejszym kolorem. Coś na zasadzie regresji do średniej. Im dalej odsuniemy się od wartości średniej, tym bardziej niewidzialna gumka przyciąga nas do środka.
Wnioski z obecnej sytuacji:
- Obecnie znajdujemy się 43 dni od (i ok. 7-8% poniżej) punktu początkowego. Słabiej w tym momencie zachowywaliśmy się w 2 przypadkach. W 6 pozostałych zachowywaliśmy się silniej. Oznacza, to że obecna sytuacja wcale nie jest taka niecodzienna jak mogłoby nam się wydawać.
- Jeśli najbliższe 1,5 miesiąca nie poruszymy się z miejsca, znajdziemy się bardzo blisko bardzo intensywnej czerwieni (ok. 80-90 dzień na dolnej osi). Oznacza to, że w perspektywie 1,5 miesiąca istnieje bardzo niewielka presja wzrostowa.
- Jeśli najbliższe 140 dni (ok. 4,5 miesiąca) nie poruszymy się z miejsca, znajdziemy się na równi z najgorszą ścieżką (ok. 180 dzień na dolnej osi). Oznacza to, że w perspektywie 4,5 miesięcy istnieje presja wzrostowa.
- W większych perspektywach czasowych wykres zachowuje się coraz silniej. W ostatnim dniu badanego okresu (ok. 10 - 11 miesięcy od dziś) przedłużenie obecnego poziomu znajduje się ok. 10% poniżej najgorszej ścieżki. Oznacza, to że w perspektywie 10 - 11 miesięcy istnieje bardzo silna presja wzrostowa wynosząca co najmniej 10%.
- Co do ryzyka spadków, to największe ryzyko istnieje w ciągu najbliższych 3 - 4 miesięcy. W tym okresie bez naruszania naszego modelu indeks może spokojnie spaść o kolejne 7 - 8%. (Najgorsza ścieżka w tym okresie to spadek jeszcze o ok 20%.) Jednak jak wynika z wykresu powinno to zostać potraktowane raczej jako okazja do zakupów niż do ucieczki.
- Wykres nie pokazuje ryzyka wystąpienia bessy w ciągu najbliższego roku.
Co wy na to? Jak wam się podoba taki sposób podejścia do tematu? Z mojej strony podoba mi się o tyle, że wyciąganie wniosków nie pozostawia miejsca na subiektywność, a jedynie wynika z odczytania wartości z ostatniego wykresu. Dzięki temu analiza powinna zyskać na obiektywności.
Czekam na komentarze :)
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |