poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Inwestowanie pod dywidendy 2


Po ostatnim artykule pokazującym zależność pomiędzy momentem przyznania dywidendy, a zachowaniem kursu akcji MCL postanowiłem sprawdzić czy to zjawisko jest powtarzalne na innych spółkach.

Z ciekawszych wyników zainteresowało mnie zachowanie ceny akcji Żywca (ZWC).




Jako, że Żywiec wypłaca dużą dywidendę nieprzerwanie od 2003 roku mamy bardziej wiarygodną próbkę niż z MCL. Obserwacje potwierdzają zjawisko dużego prawdopodobieństwa wzrostu cen akcji na kilka tygodni przed rozliczeniem dywidendy i ich spadku na kilka tygodni po.

Przyjrzyjmy się także Novicie (NVT), o której pisaliście w komentarzach.



Tu opisywane zjawisko nie jest już aż tak bardzo widoczne z powodu małej liczby próbek, jednak sama koncepcja zostaje zachowana. Kurs rośnie przez 6 przed-dywidendowych tygodni, a następnie w kolejnych wykazuje słabość.

Patrząc na te wyniki wpadłem na pewien pomysł. Kojarzycie takie powiedzenie: "Sell in may and go away"?
Sugeruje ono, że statystycznie w maju jest dobry czas na sprzedaż akcji.

Z kolei powiedzenie o rajdzie św. Mikołaja w grudniu sugeruje, że w październiku / listopadzie statystycznie warto kupować akcje.

O ile zjawisko rajdu św. Mikołaja można logicznie wyjaśnić faktem, iż ze względów podatkowych nie opłaca się sprzedawać akcji pod koniec roku, a wręcz warto szukać dodatkowych kosztów (czyli kupować akcje), o tyle z logicznym uzasadnieniem sobie "Sell in may and go away" zawsze miałem problem.

Co gorsza statystyka pokazuje, że to powiedzenie jest prawdziwe. Marzec i kwiecień są zwykle silne. Maj bardzo rozchwiany. A kolejne 3 miesiące słabe.

Na jaki pomysł wpadłem? Otóż. Jeśli przyjmiemy, że średnio spółki wypłacają dywidendy w okolicach połowy roku (niektóre wcześniej, niektóre później), a dodatkowo na ok. 10 tygodni (2,5 miesiąca) przed przyznaniem dywidendy spółki zachowują się silnie, a w takim samym okresie po dywidendzie zachowują się słabo, to mamy rozwiązanie zagadki.

Siła marca i kwietnia wynika z tego, że pierwsze spółki zaczynają ogłaszać chęć wypłaty dywidendy. W miarę zbliżania się do czerwca / lipca coraz więcej spółek jest już po wypłacie dywidendy i zaczyna działać negatywnie na rynek. Dlatego dalsze miesiące są już słabsze.

W tej teorii nie pasuje mi tylko przesunięcie. Zwykle czerwiec jest już słaby, a sporo spółek wypłaca dywidendę dopiero w lipcu. Hmmm. Być może dywidenda nie jest jedynym czynnikiem i teoria o sprzedawaniu akcji przed wakacjami jest prawdziwa. Do przemyślenia.

Tak czy inaczej jest kilka wniosków:

  • Jeśli chcesz kupić spółkę wypłacającą regularne dywidendy na dłuższy termin to statystycznie najlepiej zrobić to ok. 2-3 miesiące po przyznaniu dywidendy.
  • Jeśli chcesz kupić spółkę wypłacającą regularne dywidendy na krótszy termin to statystycznie najlepiej zrobić to ok. 2-3 miesiące przed przyznaniem dywidendy.
  • Jeśli chcesz sprzedać spółkę wypłacającą regularne dywidendy to statystycznie najlepiej zrobić to na kilka dni przed przyznaniem dywidendy.
Statystycznie najgorszym błędem jest kupno spółki dywidendowej tuż przed jej przyznaniem!
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: