sobota, 26 marca 2011

Najlepsza inwestycja


(żródło obrazka: http://www.aemintakes.com/dryflow_air_filters.htm)

Jak ostatnio zdecydowaliśmy, najlepszą inwestycją na najbliższe czasy kiedy to "wszystko będzie rosło dopóki nie zacznie spadać" są obligacje korporacyjne. Wiemy już co to jest i jak się na tym zarabia. Czas wykorzystać zdobytą wiedzą w praktyce.

Aktualnie na rynku obligacji korporacyjnych dostępnych jest ok. 50 możliwości proponowanych łącznie przez 29 przedsiębiorstw. Pełna lista z dodatkowymi parametrami znajduje się tutaj. Aby zdecydować, która jest najlepsza i utworzyć swego rodzaju ranking, musimy ustalić kryteria, według których będziemy szukać. Moje są bardzo proste, a zarazem dość rygorystyczne.



Filtr I
Jak zawsze na pierwszym miejscu stawiam na bezpieczeństwo inwestycji, a więc będę szukał spółek, które mają ugruntowaną pozycję na rynku i można w prosty sposób zbadać ich historyczne finanse. W tym miejscu odpadają wszelkie spółki nienotowane na giełdzie. Po pierwsze spółka publiczna z samej definicji musi być lepiej nadzorowana (raporty finansowe), a po drugie ze spółkami nienotowanymi lub tymi z New Connect mielibyśmy duży kłopot aby znaleźć wiarygodne dane finansowe.

Po tym etapie otrzymujemy następującą listę:


Jak widać z 29 początkowych tylko 10 spółek spełnia pierwsze kryterium.

Filtr II
Samo przebywanie na giełdzie tak na prawdę jeszcze o niczym specjalnym nie świadczy. Oczywiście konieczność publikacji raportów finansowych dość dobrze zapobiega powstawaniu przekrętów finansowych, ale warto byłoby jeszcze zajrzeć do samych raportów aby przekonać się jak wygląda kondycja spółki. Znamy przecież wiele przypadków giełdowych bankrutów.

Dlaczego ufasz innym bardziej niż samemu sobie? Czyżbyś nie był inteligentny?

A zatem do mojej tabelki dodaję jeszcze ranking danej spółki nadawany przez serwis Fundamentalna.net. Ranking ten jest odzwierciedleniem ogólnej sytuacji spółki i pozwala nam szybko ocenić spółkę bez wdawania się w szczegóły. Po aktualizacji lista wygląda następująco:


Jak widzisz poza rankingiem wpisałem także kilka dodatkowych parametrów.

  • oproc min/max - są to wartości graniczne oprocentowania obligacji danej spółki. Rozbieżność wynika z faktu, iż jedna spółka może jednocześnie być emitentem kilku różnych serii obligacji, a każda seria może mieć inne oprocentowanie.
  • typ - oprocentowanie może być stałe w całym okresie lub zmienne, a więc zależne od aktualnej stopy procentowej. Preferowane będą te z oprocentowaniem zmiennym, gdyż w ciągu najbliższego roku stopy będą sukcesywnie podnoszone co będzie skutkować zwiększeniem rentowności obligacji
  • cena nominalna - Najpopularniejszą ceną nominalną jest 1000zł, ale zdarzają się również obligacje po 100zł lub jak widzimy wyżej kilkaset tysięcy zł. Nas będą interesować tylko te z ceną 1000zł, gdyż nie każdy ma akurat pół miliona pod ręką, a te po 100zł są skrajnie niepłynne.
  • cena rynkowa - jest to cena ostatniej transakcji daną obligacją na giełdzie. Po pierwsze będziemy odrzucać spółki nienotowane (gdyż nie możemy ich kupić w normalnym obrocie giełdowym). Po drugie kolumna ta daje nam wgląd w to jak inni inwestorzy postrzegają prawdopodobieństwo spłaty obligacji. Im wyższa cena rynkowa tym większe przekonanie graczy, że obligacja zostanie spłacona.
  • liczba dni od ostatniej transakcji - Niestety (albo stety) obligacje to nie akcje KGHMu, którymi handluje się co kilka sekund. Płynność na obligacjach korporacyjnych pozostawia wiele do życzenia, a my nie lubimy czekać tygodnia na wykonanie zlecenia kupna lub sprzedaży. Poza tym niska płynność zawsze równa się duży spread, a to z kolei oznacza straty. Dlatego interesują nas tylko obligacje, które były obracane w ciągu kilku ostatnich dni.
Po przeanalizowaniu powyższych kryteriów wybrałem 5 spółek:
  • GNT
  • MCI
  • MVP
  • PRI
  • RBC
Jako, że część z nich wyemitowała kilka serii obligacji to zawsze wybieram tą najlepiej oprocentowaną. Otrzymałem takie zestawienie:



Do zestawienia dopisałem 2 kolejne kolumny. Sposób naliczania oprocentowania oraz częstotliwość wypłaty odsetek. Parametry te nie decydowały o rankingu, gdyż ciężko ocenić czy lepsza jest obligacja wypłacająca co 3 lub 6 miesięcy lub czy lepiej mieć powiązanie z WIBORem 3 czy 6 miesięcznym.

Święty Grall inwestowania istnieje i Ty go znasz. Dlaczego go w takim razie nie wykorzystujesz?

Numerem jeden została obligacja RBC0911, która zgniotła rywali na każdym z kryteriów. Niestety jest jedno ale. Oznaczenie 0911 mówi nam, że obligacje wygasają już w 3 kwartale tego roku, a więc zbyt długo sobie na nich nie pozarabiamy.

Drugie miejsce przypadło PRI1212, która w każdej kategorii wypadła co najmniej przyzwoicie.

Ostatnie miejsce na podium to GNT0912. Tutaj jedynym problemem jest ranking spółki Gant. Oczywiście nie można powiedzieć, aby BB był słabym rankingiem, ale na tle konkurentów posiadających literkę A wypada blado.

MCI0613 jest chyba najbardziej wiarygodną obligacją z całego zestawienia, ale inni też o tym wiedzą dlatego zarówno oprocentowanie jest mniejsze, a cena dość wyśrubowana.

Ostateczny ranking:

  1. RBC0911
  2. PRI1212
  3. GNT0912
  4. MVP0813
  5. MCI0613
Oczywiście proszę pamiętać, że jest to ranking najlepszych, a więc nawet ostatnie miejsce w rankingu jest lepszą inwestycją niż kilkadziesiąt pozostałych obligacji dostępnych na rynku.

Osobiście jak już kiedyś pisałem, liczę na pojawienie się bessy w drugiej połowie roku, a co za tym idzie powoli lecz sukcesywnie pozbywam się akcji, a gotówkę zamieniam głównie na obligacje korporacyjne. Docelowo chciałbym, aby stanowiły ok. 50% mojego portfela na najbliższy rok.

Aha no i jeszcze małe słownikowe przypomnienie: dywersyfikacja sprawdza się również w przypadku obligacji, więc warto dostępne środki rozdzielić pomiędzy kilka spółek, tak aby gdyby już się zdarzyło, że która upadnie to nie stracić wszystkiego. Osobiście posiadam obligacje spółek z TOP 3.

A wy planujecie zakup obligacji korporacyjnych?
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: