poniedziałek, 23 marca 2015

Zweryfikuj swoją strategię


Jesteśmy świeżo po wynikach rocznych spółek i w związku z tym wpadłem na pewien pomysł. Jeśli Twój portfel zarabia dla Ciebie realne pieniądze to nie ma problemu, ale wielu inwestorów ma problemy z zarabianiem na giełdzie, a ich największa bolączka to to, że nie wiedzą gdzie popełniają błąd? Możliwości są dwie:
  1. Wybierasz dobre spółki, ale źle nimi zarządzasz.
  2. Wybierasz złe spółki.
W pierwszej wersji jesteś na lepszej pozycji, bo skoro wybierasz dobre spółki to masz już bazę do systemu inwestycyjnego i brakuje Ci tylko odrobinę poeksperymentowania z rozmiarem pozycji, terminami wchodzenia/ wychodzenia z inwestycji, stop lossami itp.

W drugiej wersji jesteś na gorszej pozycji, bo brakuje Ci trzonu Twojego systemu inwestycyjnego.
Cały problem w przydzieleniu siebie do jednej z grup polega na tym, że ciężko powiedzieć co to znaczy, że spółka jest dobra. Kiedyś już poruszaliśmy ten temat i wiemy, że dobra spółka to taka, która poprawia swoje wyniki. W tamtym artykule jako spółki dobre uznawaliśmy, te które poprawiły zysk netto o ponad 10%. Pojawiły się jednak głosy (zapewne słuszne), że zysk netto jest najbardziej podatnym na manipulacje składnikiem sprawozdania przez co:
  • pomiary mogą nie być wiarygodne
  • wartości pomiędzy kolejnymi kwartałami mogą mocno się zmieniać, przez co trudniej będzie analizować ich trend.
Dlatego dziś skorzystamy z nieco innej formuły na "dobrą spółkę". Dobra spółka to taka, która:
  • zwiększyła swój przychód w stosunku do analogicznego kwartału rok temu.
  • zwiększyła swój zysk operacyjny w stosunku do analogicznego kwartału rok temu.
  • zwiększyła swój zysk netto w stosunku do analogicznego kwartału rok temu.
  • zwiększyła swój kapitał własny w stosunku do wartości z przed roku.
A więc, tym razem naszą decyzję rozkładamy na więcej czynników. Okazuje się, że w obecnym kwartale niemal dokładnie 30% spółek poprawiło wszystkie 4 powyższe kropki. Co to oznacza? 

Wyniki kwartalne całego rynku można wykorzystać, aby przetestować czy nasze wybory były lepsze niż średnia rynkowa czy nie. Mówiąc prościej: Sprawdź ile spółek z Twojego portfela spełnia wszystkie 4 powyższe warunki. 
  • Jeśli jest ich mniej niż 30% to znaczy, że Twoja selekcja spółek jest poniżej średniej i powinieneś poprawić swoją strategię.
     
  • Jeśli jest ich więcej niż 30% to znaczy, że dobrze dobierasz spółki do portfela, a Twój ewentualny problem leży gdzieś indziej.
Jak sprawdzić czy dana spółka spełnia warunki?
Dla przykładu sprawdźmy spółkę Wojas (WOJ). Wchodzimy do sekcji "Finanse" i sprawdzamy dane na 4 wykresach:



Pamiętajmy o tym, że w pierwszych 3 wykresach (przychody, zyski operacyjne i zyski netto) porównujemy aktualny słupek z poprzedzającym. W przypadku czwartego wykresu (kapitał własny) porównujemy aktualnym słupek, z tym z przed roku, czyli 5 od końca.

W przypadku Wojasa widzimy, że:
  • przychody wzrosły
  • zysk operacyjny zmalał
  • zysk netto zmalał
  • kapitał własny wzrósł
A więc w tym kwartale nie możemy uznać Wojasa za trafną inwestycję.

Pamiętajmy, że granica 30% obowiązuje tylko dla obecnego kwartału. Jeśli np. w danym kwartale aż 60% spółek poprawia swoje wyniki, to aby uznać, że nasza strategia jest dobra powinno udać nam się pobić tę liczbę. 

Na poniższym wykresie zebrałem informacje o tym ile spółek poprawiało wyniki w każdym z kwartałów w ciągu ostatnich 10 lat.


  • Największa liczba bardzo dobrych raportów została opublikowana w 2007 roku w okolicach szczytu hossy (aż 61% spółek poprawiło wyniki)
  • Najmniejsza liczba bardzo dobrych raportów została opublikowana w 2010 i 2013 roku (tylko 21% spółek poprawiło wyniki).
Patrząc na ten wykres, trudno nie dostrzec korelacji pomiędzy liczbą poprawiających się spółek, a indeksem giełdowym. Historycznie wartością graniczną były okolice 30%, a więc wartość którą mamy obecnie.

Gdy liczba spółek poprawiających wyniki spadała poniżej 30%, giełda zaczynała ożywać. Niestety mamy tylko pomiary z ostatnich 10 lat, a więc z dwóch pełnych cykli hossa-bessa. Oto jak później zachowywała się giełda:

W obu przypadkach po przekroczeniu granicznego poziomu giełdy rozpoczynały zwyżki. Jest tylko jedno ale. W obydwu poprzednich przypadkach przekroczenie poziomu 30% następowało bardzo dynamicznie:
  • W 2009 roku spadaliśmy z 40% na 25%.
  • W 2012 roku spadaliśmy z 44% na 30%.
W obecnym kwartale spadliśmy tylko z poziomu 32% na 30%. Niestety mała liczba obserwacji utrudnia interpretację tego zjawiska, także mimo iż całość wygląda raczej pozytywnie, to z analitycznego punktu widzenia potraktujemy to jako ciekawostkę, która powinna zostać poparta dalszymi analizami.

Dla zainteresowanych dzisiejszy wskaźnik można znaleźć na makrosferze pod nazwą "pozytywne wyniki kwartalne".


PS. Jestem ciekaw jak dzisiejszy test zdają wasze portfele. Dajcie znać w komentarzach jaki % waszych spółek poprawił wyniki?

Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: