Pierwsza hossa bez poprawy sytuacji gospodarczej
Obecna hossa rozpoczęła się w październiku 2022 r., co oznacza, że trwa już 19 miesięcy. Według giełdowego zegarka przeciętny czas trwania hossy to ok. 26 miesięcy (+- kilka miesięcy). To oznacza, że z jednej strony wydaje się, że zostało nam jeszcze ok. 7 miesięcy wzrostów (hossa miałaby zakończyć się pod koniec 2024 r.), a z drugiej, wiedząc, że jest to bardzo ogólny szacunek, wchodzimy w okres, w którym sygnał bessy może czaić się tuż za rogiem.
Co tragiczne wskazania PMI mówią o przyszłości giełdy?
Kiedy w lipcu 2022 r. w ramach tego wpisu pisaliśmy o PMI spadającym najszybciej w historii, nie wiedzieliśmy jeszcze, że dołek, który zostanie utworzony w ramach tego spadku będzie jednym z najgłębszych i najdłuższych w historii.
Oto jak na tamten moment wyglądał wykres wskaźnika PMI:
Nowy sygnał hossy już niedługo [PMI]
PMI to jeden z często wykorzystywanych wskaźników na tym blogu. Dlaczego? Łączy w sobie dwie wartościowe cechy: Jest prosty w obsłudze i wiarygodny w prognozach. Właśnie zbliżamy się utworzenia kluczowego dołka na tym wskaźniku. Dziś sprawdzimy co taki dołek oznaczał w przeszłości.
PMI wieszczy hossę
PMI (Purchasing Management Indeks) jest jednym z naszych najbardziej zaufanych wskaźników. Z jego pomocy korzystaliśmy na tym blogu już wielokrotnie. Ostatni wpis z nim związany powstał ponad pół roku temu (w lipcu 2022 r.), w jego ramach padła dość konkretna prognoza sugerująca, że bessa powinna być kontynuowana.
Dokładne jej słowa brzmiały: "Aktualna bessa na giełdzie opiera się na solidnym fundamencie pogarszającej się realnej gospodarki, a więc niejako 'ma zgodę' od realnych przedsiębiorstw na dalsze trwanie.". Dziś sprawdzimy czy stan ten się zmienił.
PMI jeszcze nigdy nie spadał tak szybko
Indeks PMI to jeden z naszych bardziej zaufanych wskaźników makroekonomicznych. Wielokrotnie dowodził swojej skuteczności na żywym rynku. Szczegóły historycznych prognoz opartych o PMI i tego jak później potoczyły się losy giełdy można znaleźć tutaj.
W ostatnim czasie indeks PMI zaczął dynamicznie spadać. Oto wykres 3 miesięcznej zmiany wartości wskaźnika:
PMI potwierdza, że bessa na GPW będzie kontynuowana
PMI to rewelacyjny wskaźnik makroekonomiczny, który jest z nami na tym blogu już od 11 lat, w trakcie których niejednokrotnie miał okazję prognozować dla nas przyszłość. To jak jest skutecznie to robi, na żywym rynku, na nieznanych wcześniej danych, pokazują wpisy takie jak ten z sierpnia 2020 r., w trakcie którego właśnie na podstawie PMI padła prognoza mówiąca, że "przez kolejne 12 miesięcy czeka nas hossa".
PMI a początek bessy
W zeszłym tygodniu poznaliśmy najnowszy odczyt wskaźnika PMI, który wyniósł 56 pkt. Porównując z historycznymi poziomami to sporo, jednak jednocześnie jest to już drugi z rzędu spadkowy miesiąc na tym wskaźniku.
Tak dobrze w polskiej gospodarace nie było nigdy (PMI)
Indeks PMI już wielokrotnie na tym blogu dowiódł swojej skuteczności prognostycznej. Po raz ostatni zrobił to w artykule z 10 sierpnia 2020 r., w którym prognozował, że hossą będzie trwała jeszcze co najmniej 12 miesięcy.
Choć od daty tamtego wpisu nie minął jeszcze pełen rok, już widać, że była ona jak najbardziej trafiona:
Indeks PMI prognozuje hossę na najbliższe 12 miesięcy.
Wskaźnik PMI gościł na tym blogu już wielokrotnie. Generalnie wyższe wartości wskaźnika oznaczają lepsze nastroje managerów, a niższe wartości - gorsze nastroje. Jego najnowszy odczyt to 52,8 pkt, co jest wartością najwyższą od dwóch lat. Dziś przyjrzymy się, co to oznacza dla giełdy?
PMI najniższe od 10 lat
PMI powraca!
Kolejne potwierdzenie bessy
PMI to wskaźnik obliczany na początku każdego miesiąca. Z grubsza można powiedzieć, że obrazuje on kondycję, a raczej oczekiwania ludzi co do przyszłej kondycji sektora przemysłowego. Jeszcze 2 miesiące temu, PMI wywołał wielkie poruszenie, gdy okazało się, że zaczął rosnąć. Dziś to już jasne, że były to tylko ostatnie podrygi trupa.











