czwartek, 26 sierpnia 2010

Nie ma co się upierać!

 obrazek pochodzi z: http://nabezrobociu.blox.pl/2009/10/Wychodzenie-z-bezrobocia-nie-badz-oslem

Jak pewnie większość czytelników wie, moje nastawienie do rynku akcji jeszcze nie dawno było pozytywne. Jednak nie można cały czas trzymać się tylko jednej prognozy, więc dziś postanowiłem odświeżyć kilka starych analiz rzucając na nie nowe światło. Zobaczymy co z tego wyjdzie.


Zacznijmy od analizy przedstawionej w poście o 4 fazach cyklu gospodarczego. Ukazał się tam następujący obrazek:


który miał za zadanie zobrazować fazy, w jakich może się znajdować realna gospodarka. Aktualne PKB poznamy już niedługo, ale można założyć, że będzie wynosiło ok. (2,8 - 3,2). Aktualne IWW dla Polski wynosi 11,3. Jak widać nasz niebieski wąż nadal kieruje się na północ, co jest pozytywnym sygnałem dla polskiej gospodarki.

Dla kontrastu spójrzmy na obrazek z artykułu odliczanie do kryzysu rozpoczęte. Przedstawia on liczbę państw ze słabnącą gospodarką. Siłę gospodarki oceniam tutaj jako rosnący lub spadający Indeks Wskaźników Wyprzedzających danego kraju.


W tym zestawieniu nie ma znaczenia wielkość danego kraju, a więc USA ma taki sam głos jak Polska. W momencie tworzenia tego zestawienia (tj. w kwietniu 2010) ok. 70% światowych gospodarek słabło. (To że gospodarka słabnie nie oznacza, że jest słaba. Wykres informuje tylko o kierunku rozwoju lub jego braku danej gospodarki.). Na dzień dzisiejszy słabnących gospodarek jest ok. 88%. Widzimy zatem, że problem w skali światowej narasta. Poprzednio taki procent słabnących gospodarek odnotowano na początku 2008r, a już kilka miesięcy później (w połowie 2008r.) wszystkie liczące się w świecie gospodarki słabły.

W jeszcze starszej prognozie w artykule Czy wzrost stóp procentowych wywoła bessę w 2010r. pojawił się taki oto obrazek:


Od tamtego czasu stopy procentowe nie zostały podniesione, a więc nadal znajdujemy się w fazie zielonej. Faza zielona historycznie rzecz biorąc, ma to do siebie, że w tym okresie indeksy nie spadają. Sugeruje to nam, że dopóki kolor się nie zmieni (kolor zmieni się na czerwony w momencie pierwszej podwyżki stóp) nie musimy obawiać się powrotu bessy.

Co więcej szczyty na indeksach (czerwone strzałki), historycznie zawsze były rysowane w fazie czerwonej, czyli już po rozpoczęciu fazy podwyżek stóp procentowych. Aktualna faza zielona trwa już dosyć długo, więc zapewne zakończy się w ciągu kilku miesięcy (ok. pół roku). Niestety obecna zielona strefa dała już bardzo dużo zarobić (trwa od kwietnia 2009) dlatego nie jestem przekonany czy zostało jakieś paliwo na kolejne pół roku.

Na zakończenie spójrzmy jeszcze na wszystko od strony technicznej. W artykule z ironicznym tytułem SMA200 przebita. Nieunikniony powrót bessy, pojawił się obrazek ukazujący historyczne przebicia i obrony średniej 200 sesyjnej.



Dla porównania, poniżej aktualny obraz indeksu i SMA200:


Jak widać na pierwszym obrazku przebicie SMA200 nie tylko nie jest zwiastunem bessy, ale można powiedzieć, że jest warunkiem koniecznym do wyrysowania szczytu hossy. Zauważmy, że przed każdym szczytem hossy, znajduje się no najmniej jeden punkt, w którym SMA200 zostaje wybita.

W obecnej hossie, też mieliśmy taki punkt, a obecnie (co widać na 2 obrazku) wróciliśmy ponad tą średnią i tańczymy wokół niej. Sugeruje to, że szczyt jeszcze przed nami.

Podsumowując obecną sytuację widzę następująco:

informacje pozytywne:
  •  SMA200 sugeruje, że szczyt dopiero będzie
  • stopy procentowe sugerują, że szczyt dopiero będzie
  • gospodarka Polski znajduje się w fazie akumulacji
informacje negatywne:
  • stopy procentowe wykorzystały już bardzo dużo swojego paliwa
  • pomimo siły Polskiej gospodarki, coraz większy % światowych gospodarek słabnie
W obliczu tych informacji myślę, że w ciągu najbliższego półrocza poprawimy aktualny szczyt na indeksach, jednak nie liczyłbym na żadne fajerwerki, a nawet nie zdziwię się jeśli będzie to poprawienie kosmetyczne o kilka, kilkanaście punktów. Dodatkowo zanim nastąpi to poprawienie wpływ zewnętrznych gospodarek może zakołysać naszą łódeczką.

Oczywiście nie jest to 100% proroctwo i jak zawsze przypominam, że każdy ma swój rozum i to co jednego przekonuje dla innego jest nadinterpretacją.

Tak czy inaczej zmieniam swoje nastawienie z wyraźnie pozytywnego na neutralne z przejawami optymizmu. Dlatego też w najbliższym okresie zamierzam zredukować nieco swoje akcyjne pozycje z 50% do powiedzmy 20-25%. Otrzymaną gotówkę przetrzymam w oczekiwaniu na pewniejsze czasy lub wykorzystam jako depozyt dla opcji.

A co wy sądzicie o dalszym kierunku naszej giełdy? Podejmujecie jakieś konkretne kroki?
Jeśli artykuł Ci się podoba kliknij "lubię to", aby inni też mogli go przeczytać:
Dodatkowo zapisz mi swój adres email, aby nie przegapić nowych artykułów (nie wysyłam żadnego spamu/reklam itp.):
Twój email:

4 komentarze:

Cashflow88 pisze...

Giełda powoli idzie w gorę i myślę, że tak będzie dalej, pojawiały się już w Internecie wiadomości o nadchodzącej bessie i póki nie będzie ich więcej niż pozytywnych inwestorzy z psychologicznego punktu widzenia będą nastawieni za wzrosty.

Jeśli chodzi o mnie to z GPW czekam tylko na prywatyzacje GPW i kwotę wejścia, jaką trzeba będzie mieć wtedy kupię prawie pewniaka.

Chciałbym jeszcze w czasie końca bessy, gdy większość będzie płakać, że potracili 20% do 50% kapitału, kupić akcje w promocji no, ale z czasem zobaczymy czy mi się uda.

topola pisze...

Kupuję złoto :) A właściwie certyfikaty RC. Mimo "hossy" trzyma się nieźle i właśnie wydaje się łapać wiatr w żagle. A poza tym od jakiegoś czasu planowałem powiększyć portfel o ten metal.

Z kolei na akcjach ciągle spekulacyjnie, więc w sumie mniej ważne, czy to wzrosty, czy spadki. Chociaż wyraźny trend byłby mile widziany.

Robert pisze...

Witam. Nie znalazłem zakładki "Kontakt" więc piszę tutaj.

Z racji tego, że zmieniłem adres bloga na www.zaczac-zarabiac.pl proszę o uaktualnienie linku na blogrollu.

Pozdrawiam
Robert

Ksob pisze...

Ja na razie jestem neutralny z przejawami pesymizmu, o. Wszedłem niedawno w fundusze polskich akcji i zaczynam powoli dochodzić do wniosku, że pewnie nie był to najlepszy moment.

No ale zobaczymy... W sumie, to sytuacja wygląda dla mnie tak, że praktycznie od początku roku jesteśmy w konsolidacji z Wigiem20 w okolicy 2500 punktów. Czas zdecydowanie ruszyć w jakąś stronę w końcu ;)

Jeśli po dodaniu Twój komentarz jest niewidoczny, upewnij się czy Twoja przeglądarka ma włączoną opcję obsługi ciasteczek (cookies).

Prześlij komentarz