Z ostatnich analiz wiemy, że bessa najprawdopodobniej pojawi się na naszej giełdzie nie wcześniej niż w kwietniu 2014 roku, a może nawet kilka miesięcy później. Wymiar czasowy to jedno. Drugą przydatną informacją byłoby to ile przez ten czas zdążymy jeszcze urosnąć? Czy nadchodzące miesiące hossy będą raczej płaskim wyczekiwaniem na nadejście bessy? Czy może czeka nas dalszy rajd w górę?
Dzisiejsza analiza będzie prosta.
Na poniższym wykresie zaznaczyłem procentowy zysk indeksu sWIG80 w czasie 6 ostatnich hoss na naszej giełdzie:
Okazuje się, że obecna hossa zyskała jak dotąd 71% i jest to najgorszy jak do tej pory wynik. Druga w kolejce jest poprzednia hossa z lat 2009-2011, która osiągnęła 95%.
Pozostałe hossy zyskiwały grubo ponad 100%. To mogłoby oznaczać, że obecna hossa powinna zyskać jeszcze co najmniej 20%-30%, aby być "standardową" hossą.
O ile analiza wymiaru czasowego, którą przeprowadzaliśmy w kilku poprzednich artykułach ma wiarygodne i mocne podstawy w postacie wielu niezależnych wskaźników pokazujących ten sam wynik, to analiza wysokości szczytu wydaje się być opatrzona dużo większym błędem. Dlatego o ile daty końca hossy traktuję wiążąco to dzisiejszą analizę traktuję raczej jako ciekawostkę.
PS. Też chcielibyście, żeby informacje o wskaźnikach takich jak IWW, stopy procentowe, wskaźniki szerokiego rynku (i innych które pozwalają przewidywać przyszłość) pojawiały się regularnie i stanowiły kompletny trzon, dzięki któremu można by na bieżąco śledzić nadchodzące hossy i bessy?
Jeśli tak to mam coś co Was ucieszy :) Jeszcze tylko odrobina cierpliwości. Od 1 stycznia 2014 ruszamy. Będziecie zachwyceni tak jak ja :)
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |