Do napisania dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie jedna z czytelniczek wysyłając takiego maila:
"[...] chętnie zacznę inwestować. Jakoś nieśmiało, ale 200-300 zł/miesięcznie to już jakiś początek. Potem - pełna jestem nadziei że będzie takie 'potem' - zwiększę stopniowo te miesięczne odkładanie.
ALE - czy fundusze AEGON w formule ubezpieczniowego produktu to dobry pomysł? Czy dla osoby słabo zorientowanej i niezbyt zafascynowanej finansami, to dobre wyjście gdzie nie trzeba "ciągle" sprawdzać, myśleć i zarządzać tą inwestycą?
Czy też może są ciekawsze opcje?
Jeśli chodzi o relację bezpieczeństwo/zysk, to nie boję się fluktuacji, ale zależy mi na zysku większym niż lokaty bankowe. Natomiast nie chcę hazardu, z takim podejściem do życia się przecież już raz rozwiodłam ;)"
Pierwszym pomysłem jaki mi się nasunął było zaproponowanie klasycznych funduszy inwestycyjnych. Niskie ale regularne wpłaty + akceptacja wahań = idealny klient do zakupu funduszu akcji. Postanowiłem jednak zbadać sprawę inwestowania w połączeniu z ubezpieczeniami nieco dokładniej.
Pierwsze wrażenia:
Wchodząc na stronę programów inwestycyjnych AEGON chciałem znaleźć odpowiedź na pytania w stylu:
- Jaka część wpłacanego kapitału jest inwestowana?
- Ile wynosi składka ubezpieczeniowa? (Ile z tego co wpłacam ląduje w kieszeni ubezpieczyciela).
- Jakie stopy zwrotu z inwestycji osiągał produkt w historii?
Niestety bardzo się rozczarowałem nie znajdując odpowiedzi na żadne z powyższych pytań. Strona zawiera same lakoniczne stwierdzenia mówiące o tym, że warto inwestować. Co do wysokości zgromadzonego kapitału podane zostały tylko ogólne punkty:
Trzy podstawowe elementy zdecydują o wysokości zgromadzonego kapitału:
1. wysokośc wpłacanej składki;
2. poziom osiąganego zysku z inwestycji;
3. czas, przez jaki będziesz inwestował i pomnażał pieniądze.
1. wysokośc wpłacanej składki;
2. poziom osiąganego zysku z inwestycji;
3. czas, przez jaki będziesz inwestował i pomnażał pieniądze.
ale zero informacji "w jaki sposób poszczególne punkty wpływają na wysokość wypłacanego kapitału?".
Co do kosztów udało mi się tylko znaleźć następującą informację:
Koszty
Czytelnie wykazane w załączniku i na polisie.
Czytelnie wykazane w załączniku i na polisie.
Jak można się domyślić, pierwsze wrażenie wypadło bardzo słabo i już miałem ochotę wyłączyć stronę, ale zauważyłem link do kalkulatora.
Kalkulator:
Ooo niesłusznie ich osądziłem - pomyślałem. Pewnie wystarczy wpisać konkretne wartości w pola kalkulatora i pojawią się odpowiedzi na zadane wcześniej pytania.
No i spotkało mnie kolejne rozczarowanie. Okazało się, że jest to po prostu kalkulator procentów składanych, który w żaden sposób nie uwzględnia opłat jakie pobiera ubezpieczyciel. Mówi się trudno i postanowiłem nie oceniać całego produktu tylko po nic niewartym kalkulatorze. Zajrzałem do załącznika do produktu, w którym, to rzekomo miały znajdować się wszystkie potrzebne informacje.
Załącznik:
Załącznik okazał się być kilkunastostronicowym plikiem pdf. Jeśli kogoś interesuje całość, plik można znaleźć tutaj, ale od razu powiem, że nie polecam. Po przeczytaniu nie znalazłem tam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, jedynie mnóstwo, na prawdę mnóstwo bełkotu prawnego, bez konkretnych wartości liczbowych.
Wrażenia końcowe:
Już wiem dlaczego mówi się, aby nigdy nie mieszać ubezpieczenia z inwestowaniem. Zasady na jakich działa produkt są tak niejasne, że ubezpieczyciel może z naszymi pieniędzmi zrobić co zechce, a my nic na to nie poradzimy.
Nie zdziwiłbym się gdyby po latach oszczędzania na tego typu polisie, okazało się, że mamy mniej niż wpłaciliśmy. Jeden z takich przypadków został opisany tutaj.
Nieco zamieszania mogą wprowadzać różne opinie znalezione w internecie, gdyż jedne są bardzo pozytywne, a drugi skrajnie negatywne. Ani do jednych, ani do drugich, nie przywiązywałbym zbyt dużej uwagi, gdyż często komentarze pisane są przez wynajęte firmy do budowania wizerunku firmy.
Oliwy do ognia palącego polisy ubezpieczeniowo-inwestycyjne dolewają takie oto aukcje wystawiane w internecie:
http://allegro.pl/polisa-inwestycyjna-aegon-i1328505819.html (polisa o wartości 6470zł poszła za 3000zł)
http://testwebapi.pl/item1300381921_sprzedam_polise_aegon_tanio.html (polisa o wartości 21 000 wystawiona za 14 000)
i nie są to bynajmniej jakieś szczególne przypadki. Wystarczy poszukać w google ;)
Podsumowanie:
Nie warto łączyć inwestowania z ubezpieczeniami.
W takim razie co mogę polecić osobie odkładającej 200-300zł miesięcznie?
Najlepszą opcją są, tak jak pisałem na początku, fundusze inwestycyjne. Jeśli nie wiesz, który fundusz wybrać lub gdzie go kupić podaję kilka linków do starych ale wciąż dobrych artykułów:
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |