poniedziałek, 15 września 2014

Dlaczego WIG250 jest lepszy od WIG?











Czy zastanawialiście się dlaczego testując wskaźniki makro porównuję je zawsze z indeksem WIG250, a nie WIG?

Na pierwszy rzut oka wskaźnik

  • WIG wydaje się być lepszy, gdyż zbiera w sobie 378 spółek
  • WIG250 zbiera w sobie tylko 250 spółek.
Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej okaże się, że wskaźnik WIG skrywa pewną tajemnicę. Oto 20 spółek z największym udziałem w indeksie WIG:


Okazuje się, że 20 spółek kontroluje 70% indeksu WIG. Jeśli przyjrzymy się bliżej pierwszej części tabeli: 

Okazuje się, że 8 spółek kontroluje połowę indeksu WIG.

Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której kilkanaście (np. 15) największych spółek rośnie, a cała reszta rynku (ok. 400 spółek) spada. W takiej sytuacji indeks WIG pokazałby, że na całym rynku panuje trend wzrostowy co byłoby nieprawdą. Gdybyśmy w takiej sytuacji zainwestowali w losową spółkę mielibyśmy 96% szans na to, że stracimy pieniądze.

Kolejnym problemem jest rozkład branż. Dla 20 spółek z największym udziałem w WIG mamy taki rozkład:


Oznacza to, że co najmniej 60% indeksu WIG jest kontrolowanych przez te 5 branż:
  • banki
  • ubezpieczenia
  • surowce
  • energetyka
  • paliwa
Spółki giełdowe są podzielone na 28 branż. Skoro te 5 ma większościowy wpływ na WIG to okazuje się, że niezależnie od tego co by się działo w pozostałych 23 branżach nie znajdzie to odpowiedniego odwzorowania na wykresie WIGu. Jeśli cała gospodarka byłaby w rozsypce, a tylko banki i przemysł surowcowo-energetyczno-paliwowy radziłyby sobie dobrze to indeks WIG pokazałby, że mamy hossę.

Jeśli nie WIG to co?
WIG250 także jest indeksem ważonym, ale rozkład wag jest tam znacznie bardziej równomierny:



Największe 20 spółek odpowiada za 33% indeksu WIG250. Co więcej w ramach pierwszych 20 spółek indeksu mamy przedstawicieli kilkunastu różnych branż.

Tak skonstruowany indeks znacznie trudniej zmylić, gdyż bada on przekrój całej gospodarki i nagła hossa na kilku spółkach nie jest w stanie zaburzyć jego wskazań.

W praktyce ta odporność indeksu WIG250 przejawia się w niesamowitej cykliczności. Indeks WIG250 porusza się zgodnie z gospodarczymi cyklami hossy i bessy. Teoretycznie indeks WIG porusza się bardzo podobnie ale nie do końca. Na poniższym wykresie zaznaczyłem 4 dobrze widoczne momenty, kiedy oba indeksy szły w różnych kierunkach.

strzałka pomarańczowa - indeks WIG250 był na początku trendu spadkowego kiedy indeks WIG wzrósł ponad 20% w miesiąc. WIG był ciągnięty w górę wzrostem kilku dużych spółek i już kilka miesięcy później zaliczył spadek -30% w miesiąc.

strzałka zielona - indeks WIG250 notował kolejne dna. W tym samym czasie indeks WIG wzrósł o 30% w 4 miesiące. Po kilku miesiącach indeks WIG powrócił to trendu spadkowego.

niebieska strzałka -  indeks WIG250 odbył cykliczną (choć krótką) bessę. Bessy tej nie widać na indeksie WIG, który połączył 2 hossy w jedną długą.

brązowa strzałka -  sytuacja obecna. Indeks WIG250 znajduje się w bessie. Indeks WIG trzyma się w trendzie bocznym.

Wszystkie te sytuacje prowadzą nas do ostatecznego wniosku:
  • Indeks WIG250 pokazuje na jakim etapie cyklu hossa-bessa jesteśmy.
  • Indeks WIG pokazuje to samo, ale z dodanymi losowymi szumami, które zaciemniają obraz.
Po co korzystać z zabrudzonego wskaźnika jeśli można korzystać z czystego?

Jeśli artykuł Ci się podoba kliknij "lubię to", aby inni też mogli go przeczytać:
Dodatkowo zapisz mi swój adres email, aby nie przegapić nowych artykułów (nie wysyłam żadnego spamu/reklam itp.):
Twój email:

16 komentarzy:

Zbigniew pisze...

to było dobre.

Magda Grzegorczyk pisze...

dodałam wpis do ulubionych, bo jest na prawdę wartościowy. Do tej pory inwestowałam tylko w spółki z WIG (na szczęście z sukcesem), a teraz zacznę przychylniejszym okiem patrzeć na te z WIG 250

robert pisze...

Polecam przyjrzeć się jeszcze indeksowi nieważonemu. Jest jeszcze bardziej precyzyjny w pokazywaniu trendu niż WIG250. Niestety nie jest nigdzie notowany i trzeba go samodzielnie wyliczać. Na stooq.pl jest indeks cenowy ale zawiera oprócz GPW jeszcze spółki z NC co zaciemnia obraz.

Robert pisze...

Filip
kilkanascie dni temu zadalem pytanie pod tym artykulem
http://10-procent-rocznie.blogspot.ch/2014/07/prosty-sposob-na-ograniczenie-spadkow.html#more
niestety nikt tam nie zaglada pozwole wiec sobie je tutaj powtorzyc




Robert
10 dni temu

Filip

Moglbys mi dokladniej wytlumaczyc na czym to rozwiazanie polega:
"Drugie rozwiązanie to wyrzucenie jednej spółki, tak aby maksymalnie mieć
ich w portfelu 10. Którą spółkę wyrzucić? Tu możemy skorzystać z pomocy
rozwiązania rankingowego, a więc tworzymy ranking spółek obecnych w
portfelu i wyrzucamy, tą która daje najmniejsze prawdopodobieństwo zysku
..."
ktora spolka da najmniejsze prawdopodobienstwo zysku?

10procentrocznie pisze...

Przepraszam, że tyle to trwało. Rzeczywiście przegapiłem tamten komentarz. Wkleję tu jeszcze raz odpowiedź do niego:

Dobrym pomysłem na określenie, która spółka ma najmniejsze prawdopodobieństwo zysku jest posortowanie ich według jednego ze wskaźników z których korzystamy i wybranie tylko tylu najlepszych ile maksymalnie możemy mieć w portfelu. Np. Jeśli nasz system opiera się na spółka z niskim C/Z i wysokim ROE to możemy posortować spółki będące w portfelu według ROE i odrzucić tą, która ma najmniejsze.

10procentrocznie pisze...

Rzeczywiście indeks nieważony może być jeszcze lepszym rozwiązaniem. Nieco zmodyfikowanym indeksem nieważonym jest np. indeks New High - New Low http://www.makrosfera.net/analize.aspx?v1=WIG250__LOG&v2=NH_NL

Robert pisze...

dziekuja za odpowiedz, ostatecznie sie nie palilo :-), czyli najmniejsze prawdopodobienstwo zysku ma spolka , ktora ma najnizsza wartosc wskaznika, zrozumialem

Jasiekn pisze...

GPW zdecydowało się na usunięcie Indexu WIG 250, więc chyba musisz szukać dalej :)

Jasiekn pisze...

To dobrze, że sama do tego doszłaś na podstawie tego wpisu. Dobrze to wróży na przyszłość ;)

10procentrocznie pisze...

Czy mógłbyś podać jakiś link z tą informacją? Bo nie mogę nigdzie znaleźć potwierdzenia.

10procentrocznie pisze...

Już znalazłem: http://pulsinwestora.pb.pl/3858954,12758,wig20-wygryzl-wig30


O tyle dobrze, że pozostanie sWIG80, który był poprzednikiem WIG250 (dane historyczne WIG250 to tak na prawdę sWIG80). i posiada bardzo podobne cechy, które czynią z niego dobry miernik cykliczności.


Zastanawia mnie tylko powód tej decyzji. Dlaczego wracamy do starych indeksów?

Jasiekn pisze...

Ogólnie GPW trochę błądzi. Listują spółki w dual listingu, które potem mają obrót jak NC, planują rozwój opcji potem się z tego wycofują, bo nie ma płynności. Widać, że chcą na siłę podnieść prestiż, ale chyba dobrze nie wiedzą jak.
Co do WIG250 - jasne, indeksów jest masa, więc strata nie boli, ale co zyskują przez usunięcie?

pantofelek pisze...

Jednocześnie GPW poinformowała w środę, że rezygnuje z indeksów WIG 50 i WIG 250. Pozostaną indeksy WIG 40 i WIG 80.

parvuselephantus pisze...

Czy prowadzenie własnego wskaźnika jest takie trudne? Dla danych historycznych także da się go wygenerować...

Magda Grzegorczyk pisze...

no to szkoda, szukam dalej :)

pakito pisze...

Ja uważam że WIG jest bardziej wiarygodny dlatego że zawiera duże spółki a to one są motorem pociągowym gospodarki. Po kryzysie lub stagnacji zaczyna się hossa i to najpierw duże spółki rosną ciągnąć za sobą po jakimś czasie małe a Twój przykład że 15 dużych spółek rośnie długoterminowo a reszta spada jest absurdalny. To WIG jest odzwierciedleniem gospodarki bo duże spółki są lepsze od małych na każdym poziomie, są bardziej stabilne, odporne na spekulacje co za tym idzie bardziej wiarygodne.

Jeśli po dodaniu Twój komentarz jest niewidoczny, upewnij się czy Twoja przeglądarka ma włączoną opcję obsługi ciasteczek (cookies).

Prześlij komentarz