Czy zastanawialiście się dlaczego testując wskaźniki makro porównuję je zawsze z indeksem WIG250, a nie WIG?
Na pierwszy rzut oka wskaźnik
- WIG wydaje się być lepszy, gdyż zbiera w sobie 378 spółek.
- WIG250 zbiera w sobie tylko 250 spółek.
Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej okaże się, że wskaźnik WIG skrywa pewną tajemnicę. Oto 20 spółek z największym udziałem w indeksie WIG:
Okazuje się, że 20 spółek kontroluje 70% indeksu WIG. Jeśli przyjrzymy się bliżej pierwszej części tabeli:
Okazuje się, że 8 spółek kontroluje połowę indeksu WIG.
Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której kilkanaście (np. 15) największych spółek rośnie, a cała reszta rynku (ok. 400 spółek) spada. W takiej sytuacji indeks WIG pokazałby, że na całym rynku panuje trend wzrostowy co byłoby nieprawdą. Gdybyśmy w takiej sytuacji zainwestowali w losową spółkę mielibyśmy 96% szans na to, że stracimy pieniądze.
Kolejnym problemem jest rozkład branż. Dla 20 spółek z największym udziałem w WIG mamy taki rozkład:
Oznacza to, że co najmniej 60% indeksu WIG jest kontrolowanych przez te 5 branż:
- banki
- ubezpieczenia
- surowce
- energetyka
- paliwa
Spółki giełdowe są podzielone na 28 branż. Skoro te 5 ma większościowy wpływ na WIG to okazuje się, że niezależnie od tego co by się działo w pozostałych 23 branżach nie znajdzie to odpowiedniego odwzorowania na wykresie WIGu. Jeśli cała gospodarka byłaby w rozsypce, a tylko banki i przemysł surowcowo-energetyczno-paliwowy radziłyby sobie dobrze to indeks WIG pokazałby, że mamy hossę.
Jeśli nie WIG to co?
WIG250 także jest indeksem ważonym, ale rozkład wag jest tam znacznie bardziej równomierny:
Największe 20 spółek odpowiada za 33% indeksu WIG250. Co więcej w ramach pierwszych 20 spółek indeksu mamy przedstawicieli kilkunastu różnych branż.
Tak skonstruowany indeks znacznie trudniej zmylić, gdyż bada on przekrój całej gospodarki i nagła hossa na kilku spółkach nie jest w stanie zaburzyć jego wskazań.
W praktyce ta odporność indeksu WIG250 przejawia się w niesamowitej cykliczności. Indeks WIG250 porusza się zgodnie z gospodarczymi cyklami hossy i bessy. Teoretycznie indeks WIG porusza się bardzo podobnie ale nie do końca. Na poniższym wykresie zaznaczyłem 4 dobrze widoczne momenty, kiedy oba indeksy szły w różnych kierunkach.
strzałka pomarańczowa - indeks WIG250 był na początku trendu spadkowego kiedy indeks WIG wzrósł ponad 20% w miesiąc. WIG był ciągnięty w górę wzrostem kilku dużych spółek i już kilka miesięcy później zaliczył spadek -30% w miesiąc.
strzałka zielona - indeks WIG250 notował kolejne dna. W tym samym czasie indeks WIG wzrósł o 30% w 4 miesiące. Po kilku miesiącach indeks WIG powrócił to trendu spadkowego.
niebieska strzałka - indeks WIG250 odbył cykliczną (choć krótką) bessę. Bessy tej nie widać na indeksie WIG, który połączył 2 hossy w jedną długą.
brązowa strzałka - sytuacja obecna. Indeks WIG250 znajduje się w bessie. Indeks WIG trzyma się w trendzie bocznym.
Wszystkie te sytuacje prowadzą nas do ostatecznego wniosku:
- Indeks WIG250 pokazuje na jakim etapie cyklu hossa-bessa jesteśmy.
- Indeks WIG pokazuje to samo, ale z dodanymi losowymi szumami, które zaciemniają obraz.
Po co korzystać z zabrudzonego wskaźnika jeśli można korzystać z czystego?
Jeśli wpis Ci się podoba zapisz się na newsleter, aby nie przegapić nowych artykułów: | Zapisz się |