wtorek, 7 maja 2013

Inwestowanie pod informacje


Dziś pojawił się raport finansowy mało popularnej spółki ELZAB zajmującej się produkcją kas, drukarek fiskalnych itp. Normalnie nie zajrzałbym pewnie do raportu tej spółki, gdyby nie pewien zbieg okoliczności. Tak czy inaczej kwartalne wyniki okazały się nadspodziewanie dobre. Dla przykładu poniżej wklejam wykres przychodów:



Ten wysoki zielony słupek to ostatni kwartał. Przychody przekroczyły dwukrotnie średnią z ostatnich kilku lat. Podobnie prezentuje się zysk. Rentowność poszybowała w górę. Przepływy - miodzio. Nie ma do czego się przyczepić.

Wszystko fajnie, ale czytając raport natknąłem się na taki tekst:

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów z 29 listopada 
2012 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas 
rejestrujących w I kwartale 2013 r. obowiązkiem rejestracji sprzedaży za pomocą
urządzenia fiskalnego zostaną objęci podatnicy, którzy w 2012 r. zrealizowali obroty na 
rzecz osób fizycznych o wartości wyższej niż 20 tys. zł (do tej pory było 40 tys. zł). 
Obowiązkiem rejestracji sprzedaży zostały objęte również szkoły nauki jazdy.

Po lekturze już wiem, skąd wziął się skokowy wzrost przychodów i zysków spółki. Zmniejszenie limitów i nałożenie obowiązku posiadania kasy na szkoły nauki jazdy z pewnością zwiększyło popyt na produkty spółki (kasy fiskalne).

W tym miejscu pojawia się moje zdziwienie. Zawsze myślałem, że inwestowanie pod konkretne informacje jest bardzo trudne, a gdy już jakaś informacja się pojawi to bardzo szybko jest dyskontowana w cenie akcji. W tym wypadku, cena akcji ELZ w dniu rozporządzenia (29 listopada 2012) wynosiła niecałe 1,50zł. Obecna cena to: 2,79zł. Co więcej cena nie ruszyła się z miejsca, aż do połowy lutego 2013, a więc jeszcze 2,5 miesiąca po rozporządzeniu ministra.

Od razu powiem, że sam, aż do dzisiaj nie miałem pojęcia, że wprowadzane są nowe limity na kasy fiskalne, wiec mój zakup w ramach portfela nie wynikał z tej informacji.

To co mnie zastanawia, to na ile trudne jest wyłowienie tego typu informacji, w momencie jej pojawienia się? Tutaj dokonaliśmy analizy po fakcie. Czy rzeczywiście gdybyśmy 29 listopada wiedzieli, że rząd wprowadza nowe limity na kasy fiskalne bylibyśmy przekonani, że warto pod to grać?

Ile według Was jest tego typu okazji dookoła nas? Chodzi o ogólnodostępne informacje, które nie wymagają błyskawicznych ruchów i bezustannego śledzenia rynków, a jedynie skojarzenia ze sobą odpowiednich faktów.

A może ktoś z Was stosuje metodę inwestowania pod informacje? Jeśli tak, to chętnie przeczytam w komentarzach jakie są plusy i minusy takiego podejścia, no i oczywiście czy udaje Wam się w dłuższym terminie zarabiać tą metodą?

Wszystkie przemyślenia mile widziane :)



Jeśli artykuł Ci się podoba kliknij "lubię to", aby inni też mogli go przeczytać:
Dodatkowo zapisz mi swój adres email, aby nie przegapić nowych artykułów (nie wysyłam żadnego spamu/reklam itp.):
Twój email:

14 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ten wynik może wcale nie być jednorazowy. Kilka miesięcy temu zastanawiałem się czy nie szukać spółek które zyskają na podatkowym dokręcaniu śruby i wydaje mi się że takich wystrzałów może być jeszcze kilka. W każdym razie o wprowadzeniu obowiązku posiadania kasy fiskalnej dla nowych grup podatników mówi się dość często.

Anonimowy pisze...

ELZAB fundamentalnie wygląda nieźle, lecz nie płaci dywidendy, co w moim przypadku oznacza niespełnienie kryterium zakupu.

Mariusz Szepietowski pisze...

Obecnie nie inwestuję bezpośrednio w akcje, ale w latach poprzednich robiłem to bardzo intensywnie. Kilka razy grałem pod takie informacje. Po ukazaniu się informacji kurs rósł, a w momencie potwierdzenia jej spodziewanych skutków, czasem jednak spadał, bo inwestorzy realizowali zysk (te dobre wyniki były już więc zdyskontowane w wycenach).

W takich przypadkach najlepsze było kupowanie zaraz po ukazaniu się informacji, a sprzedawanie tuż przed ujawnieniem jej skutków. W tym przypadku też na to wygląda - kurs rósł przez cały kwartał, jak piszesz, momo, że raport ukazał się dopiero teraz. I zapewne cena będzie spadać, choć to tylko przypuszczenia niepoparte analizą.

janosik pisze...

Filon
gratulacje jezeli chodzi o ta spolke, jestem zaskoczony, "dziwny zbieg okolicznosci" :-)
ps. zaczynam sie powoli przekonywac

Filon pisze...

@Anonimowy 14:59
Też bym chętnie przyjął jakąś dywidendę, ale jeśli mają dobry pomysł co zrobić z pieniędzmi to może lepiej niech się dalej rozwijają :)

@Mariusz Szepietowski
Mógłbyś zdradzić dlaczego zrezygnowałeś z tej metody? Co było jej największym minusem?

@janosik
Lubię takie "zbiegi okoliczności" :)

Filon pisze...

@Anonimowy 08:07
Dobry pomysł z poszukaniem spółek, które zarobią na dociskaniu przeróżnych podatków itp.

Znacie jakieś inne spółki, które mogą bezpośrednio na tym zarobić?

Zdzisław pisze...

Miałem długo Elzab, też kupowany pod zmiany regulacyjne jakiś rok temu. Zmiany przyszły, Elzabowi wzrosły obroty ale zysk znacznie mniej. Później przyszły słabe kwartały już bez wsparcia regulacjami i kurs nurkował.

Teraz rynek wiedział o regulacjach ale patrząc historycznie, nie wierzył że Elzab będzie w stanie wykorzystać sytuację do podbicia zysków.

Anonimowy pisze...

Czasami można się przejechać. Bo czy długa mroźna zima nie jest idealnym stanem rzeczy dla ukraińskiego producenta akumulatorów?

Robert Galewski pisze...

Sytuacji takich w roku zdarza się pewnie kilkanaście, żeby zauważyć dwie, musimy pewnie dużo czasu spędzać na oglądaniu tv i serwisów internetowych, a na domiar złego nigdy nie wiemy, czy dzięki informacji kurs pójdzie do góry - według mnie to zwykła spekulacja pod info i brzydzę się takim podejściem. Tak, wiem - jestem staromodnym tradycjonalistą:-)

Anonimowy pisze...

Według informacji, które się ostatnio pojawiły można spodziewać się lepszych zysków Kruszwicy. Powodem mają być udane zbiory rzepaku, co powinno wpłynąć na spadek ceny ziarna. Kurs spółki już zaczął według mnie dyskontować tą możliwość i technicznie spodziewam się 44 zł.

Anonimowy pisze...

Od razu kojarzy mi się wpis na tweeterze Sikorskiego w kontekście granie pod info. Według mnie granie tak owe ma sens ale na zasadzie dodatkowego impulsu, gdy spółka ponad ten impuls jest fundamentalnie zdrowa.

Pytanie dla mnie nasuwa się raczej takie, czy te zaskakująco dobre wyniki można było przewidzieć ? (Pelion, Azoty, Elzab i pewnie wiele innych.)

Jan pisze...

Na pewno nie jest to zła inwestycja :) ale czy dobra to nie wiem

Igor pisze...

Takie inwestowanie jest ryzykowne ale może być opłacalne :)

Szczepan Janikowski pisze...

W sumie było dobre okienko, w które wstrzeliwujac się ciężko stracić. Wydaje mi się, że akurat w tym przypadku nie było za wiele ryzyka. Jeśli więcej osób będzie potrzebowało kasy fiskalne skądś je kupią - albo od Sharpa, albo polskie, z Elzabu.

Jasne trzeba by tutaj uwzględnić wiele czynników ze strony spółki - choćby sam biznes plan, budowa kapitału by spełnić zapotrzebowanie i wiele więcej, jest to jednak do zrobienia a wysokość zysku z pewnością wpłynęłaby jak motywator :)

Jeśli po dodaniu Twój komentarz jest niewidoczny, upewnij się czy Twoja przeglądarka ma włączoną opcję obsługi ciasteczek (cookies).

Prześlij komentarz