środa, 19 lutego 2014

Jak wykorzystać oczekiwania do przewidywania przyszłości?










Jest sobie pewien instytut, który bada sytuację ekonomiczną w Niemczech. Szkoda, że nie w Polsce, ale jako, że nasze giełdy są dość mocno skorelowane, to pomińmy sobie ten fakt. Bardziej interesuje nas to, że ten instytut już od początku istnienia naszej giełdy regularnie publikuje 2 wskaźniki:


  • ZEW Situation - wskaźnik obecnej sytuacji ekonomicznej.
  • ZEW Sentiment - wskaźnik oczekiwań co do przyszłej sytuacji ekonomicznej.
Pełne historyczne i aktualne dane z tych wskaźników można znaleźć tutaj.

Pomysł na dzisiejszą analizę opiera się na tym, że najlepszy moment do inwestycji powinien być wtedy gdy obecna sytuacja jest słaba, ale oczekiwania co do przyszłości się poprawiają. Dlatego stworzyłem wskaźnik nazwany: ZEW difference, który jest po prostu różnicą pomiędzy wskaźnikiem mierzącym oczekiwania co do przyszłości, a wskaźnikiem obecnej sytuacji.

Gdy "ZEW difference" przyjmuje wartości dodatnie oznacza to, że oczekiwania są wyższe niż obecna sytuacja.

Czerwona linia to nasz wskaźnik - ZEW difference. Niebieska to indeks WIG od początku istnienia naszej giełdy.

Okazuje się, że różnica pomiędzy obecną sytuacją i oczekiwaniami zmienia się dość cyklicznie, a skoro tak to możemy pokusić się o sprawdzenie czy nasz wskaźnik ma jakąś wartość prognostyczną.

Aby to sprawdzić zaznaczamy momenty, w których "ZEW difference" przebił wartość 0% w górę, a więc momenty, w których obecna sytuacja gospodarcza w Niemczech była gorsza niż to co miało nadejść.

Okazuje się, że z taką sytuacją mieliśmy do czynienia 6 razy. Tak zachowywał się WIG przez rok po takim sygnale:

Okazuje się, że po roku od takiego sygnału we wszystkich 6 przypadkach indeks WIG wzrósł. A oto dokładna charakterystyka zachowania indeksu:


Prawdopodobieństwo wzrostów wyniosło 83%. Średni zasięg wzrostów to 52% podczas, gdy średni zasięg spadku to tylko -15%).

Wyniki są o tyle ciekawe, że nasz wskaźnik nie wymagał żadnej optymalizacji, która stwarzałaby ryzyko dopasowywania dodanych historycznych. Jedyne nasze działanie polegało na odjęciu oczekiwań o obecnej sytuacji. Uwielbiam takie wskaźniki, gdyż nawet jeśli nie są idealnie dokładne to dają spore poczucie wiarygodności wskazań.

Niestety wskaźnik nie jest symetryczny, co oznacza, że odwrócenie sygnału (sprawdzanie kiedy wskaźnik przekracza 0% w dół), nie pozwoli nam przewidzieć nadejścia bessy. Dla nas ma to znaczenie takie, że możemy z powodzeniem wykorzystywać ten wskaźnik jako potwierdzenie, że dana bessa już się kończy / skończyła, ale nie możemy wykorzystywać go do potwierdzenia, że dana hossa już się kończy / skończyła.

Chcę mieć możliwość kontrolowania na bieżąco tego wskaźnika, dlatego dodałem go dziś do makrosfery. Można go śledzić za darmo po adresem: ZEW difference.

Dodatkowo jeśli macie jakieś pomysły na wskaźniki, które chcielibyście na bieżąco kontrolować, dajcie znać w komentarzach, chętnie sprawdzę drzemiący w nich potencjał :)
Jeśli artykuł Ci się podoba kliknij "lubię to", aby inni też mogli go przeczytać:
Dodatkowo zapisz mi swój adres email, aby nie przegapić nowych artykułów (nie wysyłam żadnego spamu/reklam itp.):
Twój email:

7 komentarzy:

Parana pisze...

Jest wskaźnik ZEW dla Polski, a także dla innych gospodarek regionu, przygotowywany wraz z bankiem Erste. (ocena bieżacej sytuacji gospodarczej oraz perspektyw, a także prognozy inflacji, kursu walutowego, giełdy oraz stóp proc.).

Publikowany jest dwa dni po niemieckim ZEW, czyli w czwartki. tak się składa, że akurat dziś: http://www.zew.de/en/presse/2569

10procentrocznie pisze...

Wiesz może gdzie można znaleźć historyczne dane tego wskaźnika? Bo nie mogę ich nigdzie znaleźć.

Parana pisze...

Obawiam się, że poza historycznymi PDF nie ma jak ściągnąć danych np. w excelu. chyba, żeby spróbować poprosić o plik u źródła.http://www.zew.de/en/publikationen/finanzmarktreportcee/finanzmarktreportcee.php

10procentrocznie pisze...

O tyle źle, że zaglądając co chwila do tracącej inwestycji nawet częściej niż w 50% przypadków rejestrujemy w umyśle stratę i dobijamy swój bilans emocjonalny..

Tomek pisze...

Lada chwila lecę na wakacje na trzy tygodnie. Ten artykuł bardzo dobrze wpłynął na moje obawy co do tego co się stanie na giełdzie w tym czasie :)
Dziękuję.

10procentrocznie pisze...

Udanych wakacji :)

Kornelia pisze...

Świetny blog, naprawdę wiele mi uzmysłowił, jeśli chodzi o tematykę inwestowania. Dotychczas korzystałam z rad z permanent.cba.pl i też jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam

Jeśli po dodaniu Twój komentarz jest niewidoczny, upewnij się czy Twoja przeglądarka ma włączoną opcję obsługi ciasteczek (cookies).

Prześlij komentarz