poniedziałek, 10 czerwca 2013

Stopy procentowe jak w zegarku


Stopy procentowe są jednym z naszych ulubionych wskaźników pokazujących przyszłość na giełdzie. Jeszcze rok temu o tej porze stopa referencyjna wynosiła 4,75. Obecnie mamy 2,75. Sprawdźmy co sugeruje nam tak ostra seria obniżek.

Niebieska linia to WIG. Czerwona to roczna zmiana stopy procentowej. Jak widać stopy oscylują w niemal idealnych okresach 3-4 letnich. Ich obecna roczna zmiana to niemal -45% i patrząc na historię wygląda na to, że już dużo niższych wartości nie zanotujemy.

Ruchu stóp procentowych potwierdza zachowanie 3 miesięcznego WIBORU:

Tu dysponujemy nawet nieco starszymi danymi (1995 roku), które również wykazują niemal idealną cykliczność. Pomarańczowymi elipsami zaznaczyłem okresy uklepywania cyklicznego dna. Jeśli historia ma się powtórzyć po raz szósty to właśnie wkraczamy w nową elipsę, która potrwa najprawdopodobniej ok. roku.

Co to oznacza?
Nanieśmy te same elipsy na wykres WIGu:


Okazuje się, że w trakcie trwania elipsy w:
  • w 3 przypadkach na 5, WIG zyskał na wartości
  • w 1 przypadku na 5, był w trendzie bocznym
  • w 1 przypadku na 5 spadał.
Niby to już jakaś wskazówka dająca nadzieję, na dalsze wzrosty, ale jest coś jeszcze.

Spójrzmy na przebieg WIGu po zakończeniu się każdej z elips:



Okazuje się, że w 5 przypadkach na 5 zakończenie pomarańczowej elipsy było bardzo dobrym momentem na trzymanie akcji. Co więcej było na tyle dobrym momentem, że niwelowało całą ewentualną stratę wygenerowaną w czasie trwania elipsy (np. w 1999 roku).

Co z tego wynika?
Można przyjąć jedną z dwu strategii:
  • Zainwestować na początku elipsy (czyli jakoś mniej więcej teraz), wiedząc że w ciągu ok. roku od zakończenia elipsy (czyli ok. 2 lat od teraz), WIG z bardzo dużym prawdopodobieństwem będzie wyżej niż jest obecnie. Tyle tylko, że w tej wersji trzeba liczyć się z ewentualnymi dużymi wahaniami kapitału (np. takim jakie miało miejsce w 1998-99r.)
  • Przeczekać rozpoczynającą się elipsę z boku, ryzykując utratę głównej części ruchu wzrostowego, ale później (za ok. rok), wejść w znacznie pewniejszy ruch wzrostowy.
A jak Wy widzicie przyszłość? Czy stopy będą dalej spadać, czy to już koniec obniżek?




Jeśli artykuł Ci się podoba kliknij "lubię to", aby inni też mogli go przeczytać:
Dodatkowo zapisz mi swój adres email, aby nie przegapić nowych artykułów (nie wysyłam żadnego spamu/reklam itp.):
Twój email:

9 komentarzy:

Qulin pisze...

Według informacja podawanych przez analityków stopy mogą jeszcze nieznacznie spaść, ale największe cięcia mamy już zdecydowanie za sobą.

Anonimowy pisze...

poprzedni cykl 11.2008-06.2009

Zdzisław pisze...

Myślę że generalnie makro sprzyja wzrostom, lecz bym się nie sugerował tymi scenariuszami tak dosłownie.

Wydaje się że pod względem kształtu wykresu, najbliżej nam do elipsy 2002-2003 tylko teraz nie będzie tak dużych dynamik wzrostu. Jak bym miał zgadywać to bym założył że ruch istotnie nie przebije szczytów z 2007 r.

ZbigN pisze...

Ja widze to tak, że Rostowski chce wygenerować inflację. Co oznacza wzrost wszystkiego co się rusza i utratę wartości przez oszczednosci

Krzysztof Strauchmann pisze...

Lecimy na 2550 w tym tygodniu, a potem delikatny spadek do 2400 i pod koniec roku 3000 nasze

BalROCK pisze...

cykl obniżek najpewniej skończył się lub skończy jeszcze jedną obniżką (nie koniecznie w lipcu). Wydaje mi się, że RPP może poczekać przez wakacje obserwując jak gospodarka poradzi sobie w tym okresie (generalnie rozluźnienia i szerszego otwarcia portfeli przez lub pracujacy miast i wsi). Jeśli będzie atk sobie to we wrześniu październiku zetnie jeszcze ze 25-50 pb. I tylko. Jeśli to nie pchnie gospodarki to dalsze luzowanie może spowodować szalejącą inflację za jakiś czas.

Anonimowy pisze...

Filon, trafiłem na Twój artykuł o obligacjach sprzed 3 lat (kwiecień 2010) i coś mi nie gra jeśli chodzi o obecną sytuację na rynku. Stopy procentowe spadają a ceny j.u. w funduszach obligacji zamiast nadal rosnąć zaczęły ostatnio ostro jechać w dół. Jak to wyjaśnisz?

Filon pisze...

@Anonimowy 23:12
Pewnie chodzi o ten artykuł. Jest w nim wykres nazwany: "Opłacalność inwestycji w obligacje względem stóp procentowych". Obecna sytuacja najbardziej pasuje mi do końcówki zielonej elipsy i początku żółtej, bo cykl obniżek najprawdopodobniej ma się ku końcowi (lub już się skończył). Jeśli tak to patrząc na niebieską linię na tamtym wykresie pokazującą stopę zwrotu z funduszy obligacji za przyszły rok, widzimy, że w analogicznych okresach (sierpień 2005 i początek 2009) zyski z inwestycji w obligacje mocno spadły. Także myślę, że w obecnej sytuacji ludzie po prostu wierzą, że nie będzie już zbyt wielu obniżek stóp, a to właśnie one dają dopalenie funduszom obligacji.

Anonimowy pisze...

3000?! Wątpie, bardzo wątpie...

Jeśli po dodaniu Twój komentarz jest niewidoczny, upewnij się czy Twoja przeglądarka ma włączoną opcję obsługi ciasteczek (cookies).

Prześlij komentarz