poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Niejednoznaczna przyszłość


Niedawno pojawiły się nowe dane naszego ulubionego wskaźnika IWW. Szybkie spojrzenie na porównanie z WIG r/r niesie 2 informacje:

  • Patrząc z jednej strony, wskaźnik znajduje się w środkowej części wykresu, a więc nie wykazuje ani przewartościowania, ani niedowartościowania. 
  • Patrząc z drugiej właśnie rysujemy dołek co historycznie oznaczało zwykle początek hossy.
Wątpliwości co do hossy budzi fakt, że spadek od szczytu z końca 2010 roku zniósł tylko ok. połowę normalnego zasięgu wskaźnika. Co to oznacza?

Mamy 2 wersje przyszłości:
  • najpierw mała hossa (wynosząca IWW ok. 2pkt w górę), poprzedzająca dużą bessę (mającą do dyspozycji aż 4 pkt spadku).
  • kontynuacja bessy (znosząca ok. 2pkt w dół), poprzedzająca klasyczną (4 punktową) hossę.
Niezależnie od kierunku według IWW giełda ma niewiele paliwa i jest ustabilizowana w okolicach równowagi. Do stworzenia potężnych i długotrwałych ruchów, potrzebny będzie mniejszy wyskok w stronę, którą ciężko przewidzieć.

Patrząc na dzisiejszy wykres skłaniałbym się do bycia delikatnie pro-wzrostowym, jednak dopóki stopy procentowe nie zaczną odpuszczać pozostanę poza rynkiem.

A jak Wy widzicie najbliższe miesiące?

Jeśli artykuł Ci się podoba kliknij "lubię to", aby inni też mogli go przeczytać:
Dodatkowo zapisz mi swój adres email, aby nie przegapić nowych artykułów (nie wysyłam żadnego spamu/reklam itp.):
Twój email:

10 komentarzy:

J pisze...

Ja podobnie.

Nb dlaczego wycofawles zakladke ze wskaznikami? Byla ciekawa, a no coz, nic nie sprawdza sie w 100% i nie ma powodu jej chowac.

Pozdrawiam.

Qulin pisze...

Duże hossa z powodu niejasnej sytuacji rynkowej raczej wątpliwa - ale nigdy nie wiadomo.

majkel pisze...

Ja ze względu na problemy w strefie euro nie jestem zbyt optymistyczny.

Zulu pisze...

Jak europa zacznie się sypać (a myślę że tak będzie)to na duże wzrosty nie ma co liczyć...,
Ja na najbliższe kilka lat przyjąłem strategie systematycznego kupowania "dużych" dywidendowych spółek. Licze że kiedyś jednak hossa przyjdzie a jak nie to na pocieszenie będą właśnie dywidendy.

kry pisze...

Ciekawy post. Albo będzie hossa, albo będzie bessa :). Albo konsolidacja.

inwestonik pisze...

Sądzę, że będzie bessa. Zbyt niepewne czasy, aby można było liczyć na hossę...

Anonimowy pisze...

hossa bessa zależy na czym na złocie będą Himalaje pod koniec roku na 51,5 % pewne :).

Anonimowy pisze...

witam,

smiac mi sie chce :), cala ta sytuacje, ktora dzieje sie od ostatniego roku, przewidziales i opisales to 27 czerwca 2011. Wedlug wpisu z tego dnia, czeka nas hossa.

pozdrawiam

Mirek pisze...

Hossa czy bessa, takich rzeczy to nawet wróżka nie wie:)

Anonimowy pisze...

ba ,analiz ci u nas dostatek.

Jeśli po dodaniu Twój komentarz jest niewidoczny, upewnij się czy Twoja przeglądarka ma włączoną opcję obsługi ciasteczek (cookies).

Prześlij komentarz